Skocz do zawartości

Parkingi pod blokiem


dlugii

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, maxkad napisał:

Długi to jest dostawczak a nie co najwyżej  kombi ( na zdjęciu nie widać). Dobijanie kołami do krawężnika w takim miejscu (https://www.google.pl/maps/@50.020548,20.0567408,3a,75y,229.73h,90.85t/data=!3m6!1e1!3m4!1sc4-jmRyd_zrv7D-MYqO_Xg!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl) jak i w przypadku bezpośredniego sąsiedztwa chodnika czy drogi rowerowej  to skrajny  de.....zm itd. itd. Długość miejsc postojowych w tym miejscu (Czeczów 16) jest  wystarczająca nawet dla kombi (https://www.google.pl/maps/@50.0205408,20.0569965,3a,75y,265.41h,83.42t/data=!3m6!1e1!3m4!1sl2CKaXZ6ksgDWTcnOch7Gw!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl). 

Dla takich "kierowców" specjalnej troski (jak właściciel Volvo ze zdjęcia) na miejscach parkingowych montowane są progi zatrzymujące (ograniczniki) aby zminimalizować ból związany w tym przypadku z koniecznością użycia mózgu.

 

Długi to nick mistrzu ;)

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, po raz kolejny masz gotową odpowiedź i znasz powody dla których ktoś zwraca Ci uwagę. Powiem tylko, że jak to określiłeś przytulając się od strony pasażera do samochodu, uniemożliwiasz tej osobie np. wsadzenie fotelika z dzieckiem, wcale nie samolubne brawo. A już całkiem poważnie, jeśli mamy się tak kurczowo trzymać przepisów, zasad itd, to lekko licząc z 40% pojazdów na osiedlu jest parkowana nieprawidłowo, zaczynając od drogi pożarowej wzdłuż Serafy, poprzez mieszczenie się na teoretycznie dwóch miejscach wyznaczonych liniami trzech pojazdów itd. Tak jak pisałem już wielokrotnie, osiedle jest fatalnie zaprojektowane. A jeszcze takie pieniactwo i publiczne odsyłanie na cudze działki (parking przy TF), doprowadziło jedynie do tego że w końcu Śnieżka się słusznie wkurzyła i teren ogrodziła. Więc reasumując kilka osób zrobiło dobrze kilkuset piechurom, którzy muszą teraz chodzić dłuższą trasą, co najmniej dwukrotnie przekraczać ulicę z dziećmi, chcąc się udać do autobusu, kościoła, biedronki czy potem do budowanego centrum handlowego. Dodatkowo oczywiście została ograniczona liczba miejsc parkingowych. Na prawdę tylko pogratulować sukcesów, jeszcze raz BRAWO!

Piszę to bez złośliwości, po prostu takie są fakty.

Pozdrawiam

Jesli chodzi o organizacje osiedla, miejsc parkingowych i beefu sniezki z LC. My na to nic nie poradzimy, musimy z tym zyc i sie jakos w tym odnaleźć. Dzieki za wiare we mnie, ale nie mam gotowych odpowiedzi wink.png uzywam mózgu poprostu.

Oczywiście ze lepiej die przytulić strona pasazera, ba sam mam fotelik dzieciecy, ale uwazam ze jesli kierowca ma na tyle miejsca zeby wejsc swobodnie do auta to moze wyjechac z miejsca i wsadzic dzieciaczka, i niejednokrotnie tak wlasnie robilem z moim synem ( nie zachowuj sie jak panicz ktory musi miec metr miejsca z jednej i drugiej strony) I wlasnie to jest odnajdywanie sie w tym co mamy.

Wiec nie mam problemu jak sie ktos przytuli od pasazera. Ale wciskanie sie na hama nie zostawiajac na tyle miejsca z jednej i drugiej to juz buractwo.

Wlacz prosze myslenie bo widze ze probujesz znegowac kazde moje twierdzenie/przekonanie czepiajac sie zdan a nie calego kontekstu/sensu wink.png troche racjonalnego myslania w zaleznosci do sytuacji;)

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W przypadku miejsca parkingowego jakie zrobił wam tam developer, granicę wyznaczają krawężniki.

Kierowca może dojechać kołami do krawężnika bo on tam właśnie po to jest.

Jeżeli projektant, następnie wykonawca zgodnie z projektem no i finalnie odbiorca tej budowy zrobili wam to co zrobili, to nie miejcie o to pretensji do kierowcy.

Nie można winić wody za to że jest mokra, co nie?

Jak już mleko się rozlało to zamiast bredzić warto się ogarnąć.

Są proste i tanie rozwiązania takich problemów:

https://minskmaz.com/cache/images/resizeCrop_888x400_upload/_userdata/d1/news/2015-04/15-gumowe-krawezniki-przy-ul-kosciuszki/gumowe-kra-3.jpg

Ten problem jedynie kolejny raz potwierdza moją tezę że mieszkacie w obozie.

 

No i te gumowe mozna sobie wsadzic niestety bo polowa aut ma nisko zderzak i potem wystaja w druga strone. Ludzie zamiast uzywac mozgu, musza dostawac zakazy, ograniczenia, słupki i inne gumowe ograniczniki etc.

 

Ps. Kolejny raz Ci mowie ze kraweznik wyznacza linie parkingu (bryly auta a nie kol)

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, www napisał:

W przypadku miejsca parkingowego jakie zrobił wam tam developer, granicę wyznaczają krawężniki.

Kierowca może dojechać kołami do krawężnika bo on tam właśnie po to jest.

Właśnie w ten sposób myślący d..bil omal nie potrącił mojego syna jadącego drogą rowerową przylegającą do parkingu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, dlugii napisał:

Oczywiście ze lepiej die przytulić strona pasazera, ba sam mam fotelik dzieciecy, ale uwazam ze jesli kierowca ma na tyle miejsca zeby wejsc swobodnie do auta to moze wyjechac z miejsca i wsadzic dzieciaczka, i niejednokrotnie tak wlasnie robilem z moim synem ( nie zachowuj sie jak panicz ktory musi miec metr miejsca z jednej i drugiej strony. I wlasnie to jest odnajdywanie sie w tym co mamy.
Wiec nie mam problemu jak sie ktos przytuli od pasazera. Ale wciskanie sie na hama nie zostawiajac na tyle miejsca z jednej i drugiej to juz buractwo.
Wlacz prosze myslenie bo widze ze probujesz znegowac kazde moje przekonanie ;) troche racjonalnego myslania w zaleznosci do sytuacji;)

Jasne że można wyjechać pod warunkiem że dziecko chodzi i można je zostawić na chwilę. Gorzej jeśli trzymasz dziecko na rękach lub masz niemowlaka w foteliku. Wtedy to albo na kolana brać, albo fotelik zostawić na chodniku, co jest dla mnie nie do zaakceptowania na mrozie.

Nie neguję wszystkiego co piszesz, ale w niektórych kwestiach nie masz racji bo patrzysz tylko przez swój pryzmat, ja mogę to inni też. Nie zawsze tak to działa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasne że można wyjechać pod warunkiem że dziecko chodzi i można je zostawić na chwilę. Gorzej jeśli trzymasz dziecko na rękach lub masz niemowlaka w foteliku. Wtedy to albo na kolana brać, albo fotelik zostawić na chodniku, co jest dla mnie nie do zaakceptowania na mrozie.
Nie neguję wszystkiego co piszesz, ale w niektórych kwestiach nie masz racji bo patrzysz tylko przez swój pryzmat, ja mogę to inni też. Nie zawsze tak to działa.
Owszem we wszystkim musi buc zdrowy rozsadek. Ja ze swojego doswiadczenia wkladam/wkladalem syna od mojej strony np. Jesli tylko jest na tyle miejsca od kierowcy to mozna sie pasazerem przytulić. Oczywiscie sprawdzic czy ten do ktorego sie przytulam tez da rade.
Owszem moge sie mylic. Jednak uwazam ze w tym przypadku raczej nie - mowie o przytuleniu sie strona pasazera.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

On załapał że to do niego [emoji4]

Kuntakinte ale jemu chodzilo o długi jako dlugosc samochodu a nie o moj nick wink.png

 

Ps. A tak poza tym to moze sie ugadajmy kiedys na piwko czy cos. Pogadamy normalnie jak czlowiek z czlowiekiem gdzie widac emocje i gestykulacje. Bo tutaj slowo pisane moze byc roznie/nieprawdilowo odebranie [emoji14]

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, www napisał:

każdy z nas to zrobi.

Nie przedstawiaj wszystkich swoją miarą. Ty nie znaczy Każdy.

43 minuty temu, www napisał:

Idąc waszym tokiem rozumowana możemy dojść do wniosku że np. nasz znakomity skoczek Kamil Stoch przed oddaniem skoku powinien wykrywaczem metalu sprawdzić zeskok bo w 1939r był gdzieś tam front o czym wszyscy wiedzą no i mogą być miny.

Bazując na tym wpisie wnioskuję że twoja wiedza na temat robót budowlanych(a takie muszą być wykonane nawet przy budowie skoczni i przy robotach ziemnych wszelakie g..no z ziemi wychodzi) jest znikoma.

 

54 minuty temu, www napisał:

Sprzeczał się nie będę, może i wyznacza, jak ktoś może zacytować jakiś przepis, który to potwierdzi to chętnie przeczytam.

Sam na to wpadniesz nadziewając się np na latarnię zlokalizowaną na zieleni przylegającej do parkingu lub inny samochód zaparkowany za pasem zieleni a takie sytuację już widziałem jednak zdecydowanie wolę uczyć się na błędach czyichś a nie własnych.

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, www napisał:

Sprzeczał się nie będę, może i wyznacza, jak ktoś może zacytować jakiś przepis, który to potwierdzi to chętnie przeczytam.

Witam,

 

Prawo o ruchu drogowym polecam 

"Art. 47.

1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 2,5 t, pod warunkiem, że:

1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju,

2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m,"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, www napisał:

Yyyy, no ale ten przepis nie dotyczy przypadku jaki rozpatrujemy, czyli specjalnie wydzielonej zatoczki parkingowej gdzie kierowca jest panem i władcą miejsca parkingowego.

Tam i tylko tam żaden piechur nie śmie mu przeszkadzać i czynić jakieś problemy bo to jego święte prawo ażeby sobie stał.

to jeszcze na oczy się rzuciło - ani wózkiem z dzieckiem ani inwalidzkim nie ma opcji się przecisnąć na pochylnię. Piechur na chodniku jest panem i władcą i a samochód zajął część ciągu pieszego zastawiając dostęp do pochylni i uniemożliwiając użytkowanie  jej zgodnie z przeznaczeniem.

Edytowane przez maxkad
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

17 minut temu, www napisał:

Yyyy, no ale ten przepis nie dotyczy przypadku jaki rozpatrujemy, czyli specjalnie wydzielonej zatoczki parkingowej gdzie kierowca jest panem i władcą miejsca parkingowego.

Tam i tylko tam żaden piechur nie śmie mu przeszkadzać i czynić jakieś problemy bo to jego święte prawo ażeby sobie stał.

Nie wiem jaki przypadek Ty rozpatrujesz pewnie musi być tak samo mądry jak ty jednak ja nawiązują do zdjęcia przedstawionego powyżej. Twoim psim obowiązkiem jako kierowcy jest stosować się do powyższego przepisu czyli masz zostawiać 1.5 metra miejsca dla pieszych jeśli TWÓJ zaparkowany samochód sąsiaduje z chodnikiem (dla Twojej informacji ten chodnik od początku krawężniki do barierki ma mniej więcej 1.5m szerokości). W związku z powyższym jak parkujesz swoim śmiesznym samochodzikiem nie masz prawa ani centrymetry zachodzić na chodnik po łamiesz prawo. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak sie nie nauczucie, ze bryla samochodu ma nie wystawac poza kraweznik, to kiedys ktos moze czyms ostrym przejechać na wys. Kraweznika zaznaczajac linie na nadwoziu samochodu. Nie mowie tego oczywiście o sobie, ale pomyslow macie wiele

Jak proceder bedzie trwal dalej, to powstana slupki, ci co nie beda potrafili tego zrozumiec, beda miec odcisniete slupki na zderzakach.

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.11.2018 o 23:29, pociag napisał:

Czasem taka lekcja tez uczy, tak samo jak zwrocenie właścicielom psow, ze po kupach sie sprzata!

Wszystkie dyskusje na forum, nie istotne na jaki temat kończą się na psiej kupie ? 

Zawsze myślałam, że sprząta się kupy po psie a nie po kupach. Czyżby weszły jakieś nowe przepisy na temat wyczyszczenia trawy w miejscu po wspomnianej kupię ? 

Pozdrawiam 🙂

 

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a propos parkingu "pod" blokiem, a nie przy bloku ;) taki żarcik sytuacyjny

Mam pytanie do osób których samochody znaczą miejsca postojowe kropelkami (w mniejszej czy większej ilości) oleju.
Ostatnio zauważyłam jakiś zielony magiczny proszek na takich plamach i ciekawa jestem co to za specyfik? Ktoś coś?
Bo czyszczenie tych plam to mordęga.
Dzięki !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 29.11.2018 o 23:14, Jagnieś napisał:

a propos parkingu "pod" blokiem, a nie przy bloku ;) taki żarcik sytuacyjny

Mam pytanie do osób których samochody znaczą miejsca postojowe kropelkami (w mniejszej czy większej ilości) oleju.
Ostatnio zauważyłam jakiś zielony magiczny proszek na takich plamach i ciekawa jestem co to za specyfik? Ktoś coś?
Bo czyszczenie tych plam to mordęga.
Dzięki !

Ten zielony proszek to żadna magia. To prawdopodobnie zwykły sorbent (pochłaniacz). Plam nie usunie, ale wchłonie świeże wycieki. 

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 30'stce nie otworzyli jeszcze garażu podziemnego więc wszyscy parkują jeszcze na zewnątrz a nie w środku.

co do ilości miejsc nie przesadzałbym, w porównaniu do innych inwestycji jest tutaj naprawdę dużo miejsc dostępnych dla wszystkich na zewnątrz - aż dziwne że nie wpadli jeszcze na pomysł aby je sprzedawać zmieniając PNB... przy tak niskiej zabudowie i ilości miejsc naprawdę nie ma co marudzić (wiadomo narzekać zawsze można, ale bądźmy realistami w końcu plany osiedla są z tego co wiem dostępne od początku i każdy wiedział gdzie kupuje mieszkanie ;) )

Poza tym z tego co się orientuję to sporo jest do kupienia miejsc jeszcze w garażach podziemnym i do wynajęcia też jest sporo takich miejsc. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...