Skocz do zawartości
Malachit1980

Palacze balkonowi

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Malachit1980 napisał:

Drodzy palacze, czy możecie palić wewnątrz swoich mieszkań? Nie da się otworzyć drzwi balkonowych, bo od razu śmierdzi w całym mieszkaniu. 

Niestety Malachit możemy tylko pozostać w sferze marzeń że to się zmieni, nie ukrywam że dla mnie to również problem jako niepalący jestem w stanie wyczuć dymek naprawdę od sąsiada z drugiego bloku :(  nikt w chałupie palić nie będzie szczególnie jak przypomnę sobie zeszły rok i obrazek mróz chyba z -10, smog za oknem że siekierą ciąć ale sąsiad w szlafroku + kurtce+kapturze pali bo w mieszkaniu nie można  :) to był zawsze dla mnie fenomen jak silny jest nałóg że chce się wychodzić na taką pogodę :D  

Druga sprawa że zimą zdecydowanie ten problem jest mniej uporczywy bo wietrzenie mieszkania w Krakowie w okresie grzewczym nie wchodzi w grę chyba że jest naprawdę wietrznie. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, ljx napisał:

Są i tacy co uruchamiają okap i palą przy okapie, a tym samym smród wpada również do mojego mieszkania :/

To znaczy, że macie skopaną wentylację. Nie powinno się tak dziać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, sledzik1984 napisał:

To znaczy, że macie skopaną wentylację. Nie powinno się tak dziać. 

Nie wiem jak jest u Was ale u mnie każde mieszkanie ma swój kanał wentylacyjny (każda Kratka wentylacyjna) więc albo macie dziurawe kanały albo smrodek jest wciągany do waszego mieszkania z dachu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chyba trochę przesadzacie - ja też jestem niepalący, ale nie wyczuwam przy otwartych oknach czy balkonie tego, że Ktoś w sąsiedztwie pali, a nieraz to widzę... Chyba musiałaby nastąpić jakaś kumulacja palaczy w danej chwili, żeby aż zaciągało do mieszkania. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, sledzik1984 napisał:

To znaczy, że macie skopaną wentylację. Nie powinno się tak dziać. 

Na Agatowej 23 tak mam, że jak ktoś ma włączony okap (słychać) w kuchni i np. pali albo smaży cebulę to w całym mieszkaniu śmierdzi. Nie wiem czy to normalne, czy faktycznie ktoś coś spieprzył w tym bloku.

Więc nie o samą wentylację (grawitacyjną) chodzi (bo z niej nie ciągnie smrodem), ale o ten pion, do którego podpięte są okapy.

Edytowane przez ljx

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tomi napisał:

Chyba trochę przesadzacie - ja też jestem niepalący, ale nie wyczuwam przy otwartych oknach czy balkonie tego, że Ktoś w sąsiedztwie pali, a nieraz to widzę... Chyba musiałaby nastąpić jakaś kumulacja palaczy w danej chwili, żeby aż zaciągało do mieszkania. 

U mnie palą jednocześnie z dołu i z balkonu obok, więc zawsze mam kumulację. Jeśli jeden palacz poczuje swój ulubiony smrodek, to zaraz dołącza i palą oboje albo troje jednocześnie. Tak się nieszczęśliwie składa, że mój balkon jest pomiędzy nimi. Dym z dołu idzie do góry, wilgotne czyste pranie elegancko wchłania smród papierosów. Pewna spółdzielnia w Rzeszowie wprowadziła kiedyś całkowity zakaz palenia na balkonie. Może my tez powinniśmy iść w tę stronę, bo problem robi się coraz większy. Okna do sypialni też w ciepłe dni nie uchylę w nocy, bo jest to okno zarazem balkonowe i nad ranem smród papierosów wdycham śpiąc w łóżku.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jasne, że można przyjąć taką uchwałę, są wspólnoty które to przyjmują, tylko że w zasadzie nie masz potem za bardzo jak egzekwować ewentualnych kar czy coś, tu jest największy problem, bo to tylko uchwała

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.10.2019 o 12:56, Malachit1980 napisał:

U mnie palą jednocześnie z dołu i z balkonu obok, więc zawsze mam kumulację. Jeśli jeden palacz poczuje swój ulubiony smrodek, to zaraz dołącza i palą oboje albo troje jednocześnie. Tak się nieszczęśliwie składa, że mój balkon jest pomiędzy nimi. Dym z dołu idzie do góry, wilgotne czyste pranie elegancko wchłania smród papierosów. Pewna spółdzielnia w Rzeszowie wprowadziła kiedyś całkowity zakaz palenia na balkonie. Może my tez powinniśmy iść w tę stronę, bo problem robi się coraz większy. Okna do sypialni też w ciepłe dni nie uchylę w nocy, bo jest to okno zarazem balkonowe i nad ranem smród papierosów wdycham śpiąc w łóżku.

Problem nie robi się coraz większy... ludzie palili na balkonach - i będą palić na balkonach. 

Ja akurat rzuciłem papieroski jakieś 8 miesięcy temu po wielu latach więc "jakieś doświadczenie mam" i coś mogę o tym powiedzieć...

Gdy lata temu mieszkałem w 10 piętrowcu, spotykałem się z kolegami na piwku - paliliśmy na klatkach. Klatkach z zakazem palenia. I co? I nic. Paliliśmy, dalej na tych klatkach ludzie palą. Czasem ktoś zadzwonił o 2 w nocy jak się szum zrobił na Policję którą widać z daleka przez okno. W życiu mnie nikt nawet nie spisał za to.

Teraz - weź sobie hipotetycznie wyobraź sytuację... jest zakaz palenia na balkonie... palaczy jest 3 (niżej i po bokach). Hipotetycznie jestem jednym z tych palaczy Twoich sąsiadów (choć nie jestem). Dostaję pismo ze spółdzielni, że Pan Malachit, zamieszkały przy Malachitowej X/Y zgłasza, że palone na balkonie było. Wrzucamy ten kwit do kosza (na papier).

Drugie pismo - rozmawiam z sąsiadami palaczami jak temu co te telefony do Śnieżki uskutecznia zatruć życie bardziej żeby dał sobie spokój. Palimy cichaczem. Kij tam, że jak w technikum ale Ty jako wróg papierosków nie zrobisz mi foty a my tak czy tak palimy. Tam gdzie zawsze... Widać, że nie paliłeś. Gro ludzi zaczynało palić gdy nie było im tego wolno robić. Chowali się po kątach, kiblach w szkołach.... To jest nałóg i tyle. 

Nie masz kompletnie żadnych szans z tym wygrać. Na Policję zadzwonisz? Przy kolizji czeka się 2h. Na Straż Miejską? Już lecą na sygnale.  

Jedyne co może się stać to przyklejenie Ci przez sąsiadów etykietki Rudego:

image.png

 

Idąc dalej... Jeździsz samochodem? Zapewne tak - jak większość na tym osiedlu.  Może nie za nowym dieslem, może nowszym, może benzyną... nie wnikam... 

Ale dla Grety i innych jej pokroju ekoterrorystów jesteś, cytuję "blachosmrodziarzem" który nie potrafi popatrzeć dalej niż czubek własnego nosa. Ty jeździsz autem bo tak Ci jest wygodnie i masz tych ekodurniów kompletnie w rzopie a oni twierdzą, że im śmierdzi...

Ot taka analogia... 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No więc właśnie. Z egoizmem nic nie wygra. Szkoda, że nie ma się refleksji nad swoim zachowaniem i szerszego spojrzenia, poza czubek swojego nosa. I łatwo zrzucać to na barki nałogu.

Pode mną też pali jedna rodzinka i czuć papierochy za każdym razem kiedy to robią i to w głębi mieszkania, a wystarczy, że mam uchylone okno. Nie wspomnę o przyjemności picia kawki z książka na świeżym powietrzu swego "tarasu".

Moim zdaniem powinien być zakaz palenia na balkonach, pomimo "możliwości obejścia" tego przepisu, tak jak nakaz sprzątania po swoim psie.  Nie każdy się do niego stosuje, ale jest presja społeczna w tym temacie.

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.10.2019 o 12:38, ljx napisał:

Na Agatowej 23 tak mam, że jak ktoś ma włączony okap (słychać) w kuchni i np. pali albo smaży cebulę to w całym mieszkaniu śmierdzi. Nie wiem czy to normalne, czy faktycznie ktoś coś spieprzył w tym bloku.

Więc nie o samą wentylację (grawitacyjną) chodzi (bo z niej nie ciągnie smrodem), ale o ten pion, do którego podpięte są okapy.

Ja mam ten sam problem. Zgłaszałam w administracji, nawet byli u mnie podczas gdy było słychac okap sąsiada z 2 pięter niżej (wiem, że to on, bo byłam u niego). Jedyne co powiedzieli, to to, że "widocznie sąsiad ma za mocny okap, a w dokumentach które wydawaliśmy mieszkańcom jest napisane, żeby nie instalować mocnych okapów". Nic nie mogą z tym zrobić. Komin mamy wspólny, oni tak budują.

Sąsiad jednak wiedząc, że wszystko słyszę i czuję potrafi włączać okap na kilka godzin, nawet późno w nocy - to już jest po prostu złośliwość.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety palacze nie są świadomi tego, że bierne palenie często jeszcze bardziej szkodzi niż czynne palenie. A co dopiero jak małe dziecko śpi przy uchylonym oknie w pokoju, a do środka, gdzie śpi wchodzi dym papierosowy. Już tacy w większości jesteśmy. Remonty są do 19.30, a co tam - kto mi zabroni wiercić o 21.00 albo 22.00. Na kulturalnie zwróconą uwagę mam chamską odpowiedź. Miłego weekendu dla wszystkich.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...