Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Uważam, że to wstyd, żeby przy takiej ilości mężczyzn na naszym osiedlu, tylko kilka osób zakasało rękawy i wzięło się do pracy przy uszczelnianiu wału przy Serafce. To wstyd patrzeć z okna, podchodzić z parasolkami i robić zdjęcia lub kręcić filmiki, a nawet nie zapytać, czy nie jest potrzebna jakaś pomoc. Czy Ci Panowie, którzy tam pracowali robili to tylko dla siebie? Robili to dla dobra całego osiedla. Gdzie jakieś elementarne poczucie wspólnoty? Gdzie chęć pracy dla dobra wspólnego? Czy już takimi egoistami jesteśmy, że myślimy tylko o sobie i o swoim? 

Mam nadzieję, że ich praca nie pójdzie na marne, bo przed nami jeszcze doba intensywnych opadów deszczu... 

PS. Dla tych, którzy się obrażą i od razu zapytają, co ja zrobiłam dla dobra wspólnoty, to odpowiadam: byłam zapytać pracujących przy wale, czy potrzebna jest jakaś pomoc, zaapelowałam przez media społecznościowe o pomoc, do kilku osób podeszłam z prośbą o przekazanie informacji, że potrzebna jest pomoc przy wsypywaniu piasku do worków i uszczelnianiu wału, zadzwoniłam po męża, żeby wrócił wcześniej z pracy (pomagał przez 3 godziny - od 14 do 17), a ponadto zadzwoniłam na 112, żeby przysłali nam tu straż). 

Jestem rozgoryczona, smutna i zła.

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo proszę o pomoc przy budowie wałów !! jest nas garstka ! są worki, sznurki, piasek tylko brakuje rąk do pomocy murek LCC bulgoce pod wodą Serafa łapie już worki z piaskiem na murku !

Apeluję wszystkich turystów z parasolkami i telefonami sytuacja jest krytyczna albo weźmiecie się w garść albo pontonem będziecie się przemieszczać za chwilę...  dziwi mnie uśmiech na balkonach osób mieszkających najbliżej Serafy ! 

Mobilizacja Panowie ! 

do zobaczenia pod murkiem !

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wszystkim tym, którzy pracują przy umacnianiu wału. Jestem zbudowana Waszą postawą i bardzo, ale to bardzo jestem Wam wdzięczna. Bardzo się cieszę, że razem możemy zrobić coś dla dobra naszej wspólnoty. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. 

PS. Wychodzi na to, że jestem człowiekiem małej wiary 😊

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, piotr_t napisał:

Szanuję za reakcję! Jak wygląda sytuacja na osiedlu? Ma Pani zdjęcia obrazujące stan wody na chwilę obecną? Pytam, gdyż interesuję się kupnem mieszkania w budynku B24.

Pozdrawiam serdecznie i liczę na to, iż deszcze ustaną.

Witam! Niestety nie mam żadnych zdjęć, ale na forum i w mediach społecznościowych jest ich bardzo dużo. Pozdrawiam

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety nie mogłem w tym uczestniczyć  (mieszkam za granicą) ale szacunek dla wszystkich którzy poświęcili swój czas aby chronić naszą wspólną cześć jaką stanowi nasze osiedle. 

Pisze to osoba której mieszkanie /blok dopiero buduje się  ;)

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

  • Confused 1
  • Sad 1
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Maciej napisał:

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Maciej napisał:

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

Macieju, osiedle jest naszym dobrem wspólnym. Nie ważne czy ktoś posiada mieszkanie na kondygnacjach wyższych ,piwnice, garaż podziemny, czy tez naziemne miejsce parkingowe. Sytuacja wyjątkowa, taka jak powódź,  dotknie nas wszystkich w większym lub mniejszym stopniu. Jeżeli nawet nie posiadasz żadnej nieruchomości poniżej poziomu gruntu to zalanie osiedla utrudni Ci wydostanie się z bloku i ogólne "codzienne" funkcjonowanie. Z tego powodu myślę, że w każdego mieszkańca dobrze pojętym interesie jest pomoc w zabezpieczeniu naszego wspólnego dobra. Nie zrobią tego za nas żadne służby publiczne, które dostają w tym czasie setki zgłoszeń i muszą podzielić swoje ograniczone "środki ludzkie". 

Czy w związku z Twoją wypowiedzią, gdy zapali się Twój dom wszyscy mieszkańcy mają czekać na interwencję odpowiednich służb, gdyż to w ich gesti leży obowiązek ratowania Twojego mieszkania i dobytku? Czy wszyscy mają zakładać, że jesteś ubezpieczony na taką ewentualność i pozostać bierni?! 

Niezależnie od sytuacji pozostańmy ludźmi i walczmy o swoje wspólne sprawy. Wydaje mi się, że wszystkim mieszkańcom niezależnie od stanu posiadania się to opłaci. 

  • Like 2
  • Thanks 6
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość MisiekW

Macieju jeśli nie pojmujesz że osoba ładująca kilkudziesięcio kg worki z piaskiem ma pretensje do osoby, która bądź co bądź będąc w takiej samej sytuacji za słuszne uznała stać, gapić się jak dureń i czekać aż ktoś inny za niego zrobi coś w temacie, to nie wiem czy jest sens próbować tłumaczyć gdzie tu jest problem. Luki podziwiam chęci.

 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2019 o 21:59, Maciej napisał:

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

Skąd ty się chłopie urwałeś.. 🤦‍♂️

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2019 o 21:59, Maciej napisał:

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

Walka nie była tylko o mienie, ale wyobraż sobie takie sytuacje:
1) ktoś dostaje zawału a wszystkie ulice są nie przejezdne, ambulans nie ma jak dojechać.
2) Nastąpi jakieś zwarcie instalacji gdzieś i wybuchnie pożar, przez korek czy coś innego straż nie będzie miała jak dojechać.
3) Jakieś dziecko nie będzie miało jak się wydostać z obszaru zalanego wodą, co może doprowadzić do kalectwa lub gorzej - utonięcia, serafa z tego co wiem nie raz już pokazała co potrafi i taka opcja też była.
4) Myślmy też o tych których niefortunnie na osiedlu nie było (a nawet i w kraju) i ich auta były w garażu i inne przedmioty w komórkach lokatorskich - czy Ty nie chciałbyś aby społeczność Złocienia dbała o wszystkich jej członków a nie tylk o własne nosy?
5) Można mieć żal do tych osób, jak najbardziej, bo to że zaglądali to oznaczało że się interesowali, ale traktowali to bardziej jako show, a nie pomyśleli o tym aby sami zejść i pomóc. Grupa osób może zrobić wyłącznie tylko tyle. Wydaje mi się że jest to prawidłowość i społeczna odpowiedzialność aby nie tylko zainteresować się tym tematem ale także uczestniczyć w przedsięwzięciu.

Mówie to jako przyszły mieszkaniec bloku który obecnie się buduje na słonecznym miasteczku (B18). Sam rozważałem przyjazd i pomoc ale nie było mnie akurat w Krakowie. Dlatego ciężko się czyta że obecny mieszkaniec który był, widział i doświadczył skutków tego zalania ma takie podejście.

  • Like 3
Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2019 o 22:59, Maciej napisał:

Forum jest publiczne więc chyba każdy ma prawo wyrazić swoją opinie.

To nie opinia a czysta (mam nadzieje Pan się nie obrazi) głupota - a o tym pisać trzeba wprost.

Prawdopodobnie do tej pory nie zetknął się Pan chyba z postępowaniem likwidującym szkodę ponieważ proces nie jest tak prosty i oczywisty jak Pan pisze a opiera się w głównej mierze na współdziałaniu wierzyciela i dłużnika. 

Polecam do Pana lektury:

"Art. 354. KC 
Sposób wykonania zobowiązania przez dłużnika i wierzyciela § 1. Dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. § 2. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel."

oraz

Art. KC 362 "Art. 362. Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody - Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron."  

Więc nie jest prawdą że w przypadku potencjalnej szkody można stać i się przyglądać i robić tylko zdjęcia - należy podjąć działania zmierzające do minimalizacji szkody więc działać, wzywać służby itp. itd. zgodnie z przyjętymi ogólnymi zasadami współżycia społecznego a więc najogólniej mówiąc przez pomoc. 

Drugą sprawą jest postępowanie ubezpieczycieli w dzisiejszych czasach - życzę powodzenia w odzyskaniu środków nie zaniżonych w czasie i bez pism odwoławczych, ubezpieczenie warto mieć ale nie życzę nikomu z niego korzystać - droga przez mękę. 

W związku z tym że Pana wpis ma bezpośredni wpływ na wprowadzenie w błąd należy go potępić - więc jak reszta potępiam.

Swoją drogą, tak wprost, po ludzku aż dziwnie czyta się takie stwierdzenia... a dla tych którzy nosili worki mam nadzieję że poczuli tą satysfakcję rano kiedy Serafa nie wylała, piękne uczucie! 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2019 o 21:59, Maciej napisał:

Nie rozumiem pretensji do osób które stały i obserwowały co się dzieje. Każdy robił to co uważał za słuszne. Jedni pakowali worki z piaskiem drudzy obserwowali, wydaje mi się że to powinny robić służby odpowiedzialne za takie rzeczy a nie mieszkańcy. Ponadto myślę że w dzisiejszych czasach ludzie mają ubezpieczone mieszkania, samochody oraz swój dobytek więc pewnie dlatego tylko stali i obserwowali rozwój sytuacji. Nie możecie mieć żalu że ktoś nie robił tego co wy. 

Nie wierzę,  że na naszym osiedlu mieszkają takie osoby... Po prostu nie wierzę!! 

 W czasie kiedy jest możliwe zalanie osiedla wszystko  inne spada na dalszy plan,  myślisz że jak ubezpieczysz nieruchomości to wszystko jest ok?

 

Pamiętaj, lepiej zapobiegać niż leczyć, obyś  nie musiał nigdy skorzystać z ubezpieczeń.

 

Co byś zrobił gdybyś miał wypadek A świadkowie powiedzieli,  co będziemy mu pomagać, na pewno ma ubezpieczenie, a jak nie, to jego strata, leż i czekaj na służby, one od tego  są, to nic,  że my jesteśmy tu obok Ciebie, zrobimy zdjęcia, postoimy, ponudzimy się  i zjemy jakiegoś kebaba.... przykre 

 

to właśnie  takie podobieństwo  twojej wypowiedzi do wszystkich mieszkańców osiedla 

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.05.2019 o 01:45, Luki napisał:

Macieju, osiedle jest naszym dobrem wspólnym. Nie ważne czy ktoś posiada mieszkanie na kondygnacjach wyższych ,piwnice, garaż podziemny, czy tez naziemne miejsce parkingowe. Sytuacja wyjątkowa, taka jak powódź,  dotknie nas wszystkich w większym lub mniejszym stopniu. Jeżeli nawet nie posiadasz żadnej nieruchomości poniżej poziomu gruntu to zalanie osiedla utrudni Ci wydostanie się z bloku i ogólne "codzienne" funkcjonowanie. Z tego powodu myślę, że w każdego mieszkańca dobrze pojętym interesie jest pomoc w zabezpieczeniu naszego wspólnego dobra. Nie zrobią tego za nas żadne służby publiczne, które dostają w tym czasie setki zgłoszeń i muszą podzielić swoje ograniczone "środki ludzkie". 

Czy w związku z Twoją wypowiedzią, gdy zapali się Twój dom wszyscy mieszkańcy mają czekać na interwencję odpowiednich służb, gdyż to w ich gesti leży obowiązek ratowania Twojego mieszkania i dobytku? Czy wszyscy mają zakładać, że jesteś ubezpieczony na taką ewentualność i pozostać bierni?! 

Niezależnie od sytuacji pozostańmy ludźmi i walczmy o swoje wspólne sprawy. Wydaje mi się, że wszystkim mieszkańcom niezależnie od stanu posiadania się to opłaci. 

Trąci komuną i komunałami...dobro wspólne, piękne idea, dobre serca, miłość bliźniego itp...

Obawiam się, że w życiu codziennym nie ma Pan takiej postawy w każdej chwili...

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Trąci komuną i komunałami...dobro wspólne, piękne idea, dobre serca, miłość bliźniego itp...
Obawiam się, że w życiu codziennym nie ma Pan takiej postawy w każdej chwili...
Rozumiem że uważasz że to źle, że trąci komuną? Nie wiem ile masz lat, ale akurat to była jedna z niewielu cech tamtego czasu, która była pozytywna. Ludzie nie żyli obok siebie jak dzisiaj, ale żyli wspólnie, nawet na blokowiskach była inna atmosfera. Dzisiaj przeważa taka postawa jak Macieja, a jesli ktoś próbuje coś z tym zrobić, to trafia na szydercę takiego jak Ty, ale w tym się chyba specjalizujesz, bo to nie pierwszy Twój post w tym tonie.

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Abermon napisał:

Rozumiem że uważasz że to źle, że trąci komuną? Nie wiem ile masz lat, ale akurat to była jedna z niewielu cech tamtego czasu, która była pozytywna. Ludzie nie żyli obok siebie jak dzisiaj, ale żyli wspólnie, nawet na blokowiskach była inna atmosfera. Dzisiaj przeważa taka postawa jak Macieja, a jesli ktoś próbuje coś z tym zrobić, to trafia na szydercę takiego jak Ty, ale w tym się chyba specjalizujesz, bo to nie pierwszy Twój post w tym tonie.

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
 

Stwierdzam fakt. Nie obrażam, ale opisuję FAKTY. 

Z tamtego czasu pamiętam wiele, i nie było tak cudownie jak zdawkowo piszesz. Pomoc i życzliwość to jedno i należy czynić - bezdyskusyjnie. Lecz widząc postawy ludzkie na codzień w Krakowie - wybacz - tak kolorowy świat nie jest. Stąd mój post.

Kwesita jeszcze jedna - nie jesteśmy na TY. A od szyderstwa jestem daleki i tego proszę mi nie przpisywać.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...