Skocz do zawartości

Spadajace rzeczy na taras/parter blok 28


Rekomendowane odpowiedzi

Pewnie wiatr zwiał z balkonu... No ale fakt, takich rzeczy trzeba pilnować - a jak już pozostawiać na balkonie, to w zabezpieczonym stanie. 

A swoją droga, sposób przyklejenia tej butelki to istny majstersztyk. 

Edytowane przez pqn
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę nikogo bronić ale wiało niemiłosiernie w godzinach zamieszczenia tematu, druga sprawa to forma w jakiej został zgłoszony przeciw, apel, skarga moim zdaniem jest mocno przesadzona i możesz mocno samego siebie ukarać i oznaczyć jako tego roszczeniowego sąsiada do którego jak bym chciał podejść i przeprosić to nie podejdę bo ... . Może jestem sąsiadem idealnym i przymykam na wiele spraw oko ale jeżeli nie byłyby to pety notorycznie rzucane czy omawiane butelki wielokrotnie pod oknem to o jeden kawałek plastiku afery bym nie robił nie wiem co działo się wcześniej dlatego odnoszę się wyłącznie do jednego incydentu. To jest blok trzeba będzie Ci się zderzyć z wieloma innymi przeciwnościami. Trzymam kciuki aby to była ostatnia butelka jaką musiałeś/aś podnieść z tarasu i będziesz z sąsiadami w dostatecznej komitywie żyć. 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość MisiekW

Nikt raczej celowo nie zrzucił, ale tornada też chyba nie mieliśmy żeby wyniosło ponad barierki - czyt. stało gdzieś gdzie nie powinno, np. na parapecie, a przyszedł wiatr i stare dobre "przecież nic się nie stanie" nie zadziałało.

Dmuchajmy więc na zimne i ruszmy głową jeśli już coś zostawiamy np. na balkonie, tak jak napisał pqn - zabezpieczone.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak. Po słoiku z petami ubieglego lata. to faktycznie pikus. Tylko pomysl ze pelna butelka nawet plastikowa moze komuś krzywdę zrobic. A szczególnie małemu dziecku. Wypadki losowe wcale nie zwalniają z wyobrazni i myślenia, ani tlumaczenie ze to przypadek.

 

PS butelka nie byla pusta.

Mozna przymykac na cos oko, raz czy dwa, ale nie gdy zdarza się to często.

No wlasnie to jest blok. Czyli ja mam uważać żeby kogos przypadkiem nie urazić. Bo kolokwialnie mówiąc jestem wkurwiony ze mi coś spada na taras przez czyjeś niedbalstwo i brak wyobraźni.

 

Nie chcę nikogo bronić ale wiało niemiłosiernie w godzinach zamieszczenia tematu, druga sprawa to forma w jakiej został zgłoszony przeciw, apel, skarga moim zdaniem jest mocno przesadzona i możesz mocno samego siebie ukarać i oznaczyć jako tego roszczeniowego sąsiada do którego jak bym chciał podejść i przeprosić to nie podejdę bo ... . Może jestem sąsiadem idealnym i przymykam na wiele spraw oko ale jeżeli nie byłyby to pety notorycznie rzucane czy omawiane butelki wielokrotnie pod oknem to o jeden kawałek plastiku afery bym nie robił nie wiem co działo się wcześniej dlatego odnoszę się wyłącznie do jednego incydentu. To jest blok trzeba będzie Ci się zderzyć z wieloma innymi przeciwnościami. Trzymam kciuki aby to była ostatnia butelka jaką musiałeś/aś podnieść z tarasu i będziesz z sąsiadami w dostatecznej komitywie żyć. 

 

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No mialem fantazje i dowcip jak wkurwiony to przyklejalem. Ale sprawdziłem czy nie spadnie jak ktoś strzeli drzwiami ;)

Pewnie wiatr zwiał z balkonu... No ale fakt, takich rzeczy trzeba pilnować - a jak już pozostawiać na balkonie, to w zabezpieczonym stanie. 
A swoją droga, sposób przyklejenia tej butelki to istny majstersztyk. 


Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drogi sąsiedzie ma Pan absolutna racje w kwestii przedmiotow na balkonie ktore moga stanowic zagrozenie dla zdrowia i slusznie apeluje Pan o "włączanie myślenia" ale od razu apel do Pana o to samo. Bardzo prosze o zaprzestanie przypinania roweru do balustrady na parterze bo ja codziennie jestem "kolokwialnie" mówiac wkurwiony kiedy musze go omijac idac z garazu z zakupami.

Serdecznosci.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nic śmiesznego, ale...dobrze, że nie widzieliście Państwo spadającego 2,5-3m stempla z balkonu drugiego piętra na parter. Ja widziałam. Nikogo, na szczęście, na tarasie nie było. Sąsiad lubi pracę z drewnem i sporo pracował na balkonie. Tak że  tego, dobrze, że nie mieszkamy pod nim.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.03.2019 o 15:03, dlugii napisał:

 

Drodzy Sasiedzi - zacznijcie do cholery mysleć !!!!559b43ecbb3491e34674ae2939e449d4.jpg

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Może Ty też zaczniesz myśleć i weźmiesz ten cholerny rower przypięty do barierek ??!!!!!!! I może Ty również włączysz myślenie ? Nikt na pewno nie rzucił butelki specjalnie i fakt trzeba trzymac porządek bo balkon nie jest od tego żeby trzymać tam takich rzeczy tak jak parking podziemny nie służy do trzymania śmieci ,opon o innego syfu jak to robisz drogi sąsiedzie. Wygrałeś Pan konkurs na największego hipokrytę 🤣

  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
W dniu 5.03.2019 o 15:03, dlugii napisał:

 

Drodzy Sasiedzi - zacznijcie do cholery mysleć !!!!559b43ecbb3491e34674ae2939e449d4.jpg

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Dlugii zakładając ten temat zrobiłes z siebie kompletnego pajaca. Raczej mało prawdopodobne aby ktoś to celowo zrzucil. Zapewne zrobił to wiatr bo strasznie wtedy wiało lub też dzieci czasem wyrzucają rzeczy za balkon. 

Dzwoniles na policje w tej sprawie? Zawiadomiles telewizję? ;)

Jeszcze się okazuje że swój rowerek tak stawiasz, że ludzie muszą go omijać. 

Plus sąsiedzi patrzą teraz na ciebie jak na idiotę / pajaca.  Gratulacje :)

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.03.2019 o 09:30, STA napisał:

Dlugii zakładając ten temat zrobiłes z siebie kompletnego pajaca. Raczej mało prawdopodobne aby ktoś to celowo zrzucil. Zapewne zrobił to wiatr bo strasznie wtedy wiało lub też dzieci czasem wyrzucają rzeczy za balkon. 

Dzwoniles na policje w tej sprawie? Zawiadomiles telewizję? ;)

Jeszcze się okazuje że swój rowerek tak stawiasz, że ludzie muszą go omijać. 

Plus sąsiedzi patrzą teraz na ciebie jak na idiotę / pajaca.  Gratulacje :)

Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy co spadajaca rzecz moze zrobic np dziecku bawiacemu sie na tarasie. Kolejny mądrala ktory zapewne w takiej sytuacji by zrobil raban na cale osiedle, a teraz cwaniakuje na forum internetowym. Ciekawe czy bys tak pajacowal gdybys byl na naszym miejscu. Do Twojej wiadomosci - W wakacje rozbil sie sloik z petami na moj taras. To moze tez mam sobie posprzatac i udać ze nic sie nie stalo? I moze jeszcze przeprosic ze temat poruszylem? Smieszny jestes. A apropo pajaca, zapraszam. Powtorz mi to w twarz. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, dlugii napisał:

Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy co spadajaca rzecz moze zrobic np dziecku bawiacemu sie na tarasie. Kolejny mądrala ktory zapewne w takiej sytuacji by zrobil raban na cale osiedle, a teraz cwaniakuje na forum internetowym. Ciekawe czy bys tak pajacowal gdybys byl na naszym miejscu. Do Twojej wiadomosci - W wakacje rozbil sie sloik z petami na moj taras. To moze tez mam sobie posprzatac i udać ze nic sie nie stalo? I moze jeszcze przeprosic ze temat poruszylem? Smieszny jestes. A apropo pajaca, zapraszam. Powtorz mi to w twarz. 

Nie bulwersuj się i nie spinaj przez internet tylko jak miałeś sytuacje ze sloikiem pełnym kiepow to trzeba było iść do gościa. Masz maksymalnie 3 mieszkania nad sobą. Zapewne nie każdy jara fajki wiec pewnie wiesz z którego piętra to spadło. Trzeba było iść i wyjaśnić z typem. 

A przyklejanie małej plastikowej butelki w klatce to tak jak pisałem wcześniej nic innego tylko pajacowanie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie bulwersuj się i nie spinaj przez internet tylko jak miałeś sytuacje ze sloikiem pełnym kiepow to trzeba było iść do gościa. Masz maksymalnie 3 mieszkania nad sobą. Zapewne nie każdy jara fajki wiec pewnie wiesz z którego piętra to spadło. Trzeba było iść i wyjaśnić z typem. 
A przyklejanie małej plastikowej butelki w klatce to tak jak pisałem wcześniej nic innego tylko pajacowanie. 
Sam jestes Pajacem Macku. A ta mala pół litrowa butelka byla pelna. Ps bylem po mieszkaniach a nie kazdego zastalem wiec przykleilem. Dla Ciebie może Pajac, ale w sumie mam wyjebane na twoja opinie ;) wole byc Pajacem który dmucha na zimne. Niz idiotą, który cos spierdoli/uszkodzi coś komuś lub kogoś a potem nie potrafi chociażby przeprosic, czy posprzątać po sobir. Czy juz w ogóle amebą, którą ma zero wyobraźni i nie potrafi przewidzieć pewnych rzeczy i skutków swojego braku wyobraźni.


Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, dlugii napisał:

Sam jestes Pajacem Macku. A ta mala pół litrowa butelka byla pelna. Ps bylem po mieszkaniach a nie kazdego zastalem wiec przykleilem. Dla Ciebie może Pajac, ale w sumie mam wyjebane na twoja opinie ;) wole byc Pajacem który dmucha na zimne. Niz idiotą, który cos spierdoli/uszkodzi coś komuś lub kogoś a potem nie potrafi chociażby przeprosic, czy posprzątać po sobir. Czy juz w ogóle amebą, którą ma zero wyobraźni i nie potrafi przewidzieć pewnych rzeczy i skutków swojego braku wyobraźni.


Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
 

A kiedy Ty nas przeprosisz za rower który musimy ciągle omijać ??! Piszesz o amebach a Ty co sobą reprezentujsz? Jak można nazwać kogoś komu zwraca się kilkukrotnie uwagę ,że barierka nie jest do przypinania roweru a Ty tego w dalszym ciągu nie rozumiesz? Amebą? Zdecydowanie tak !😁 I zluzuj chłopie gumę w gaciach bo eweidentnie Ci uciska 😜

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jesteście sąsiadami z tego co czytam nawet znacie się po imieniu,  jak to wygląda potem  ? piszecie do siebie w takiej formie na forum potem spotkacie się na klatce to mówicie to samo co na forum czy kończy się na wrogich spojrzeniach :D  ?  zakopcie topór wojenny we własnym gronie nie obrzucając się coraz większym błotem. Sytuacja dla mnie abstrakcyjna tzn. rozumiem użytkownika dlugii , rozumiem STA, rozumiem Em86 ale nie mogę pojąć formy w jakiej odbywa się ta awantura. Polecam poprosić o skasowanie tego tematu wrócić do sytuacji wyjścia i wyjaśnić sobie to na żywo porozmawiać jak chłop z chłopem stosując bardziej konstruktywną i merytoryczną formę niż tu. Kosa z sąsiadem to naprawdę upierdliwa sprawa jeżeli planujecie tu spędzić sporą część życia. 

Pozdrawiam miłego dzionka. 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Franzz. Nie znasz calej sytuacji. Akurat jesli wiem od kogo, to sie rozmawia od razu. Tak tez bylo np ze wspomnianym sloikiem. Jesli nie wiem od kogo, zostawiam kartke, gdy po przejsciu sie po mieszkaniach nie znajde wlasciciela. Daj juz spokój. Nie chce mi sie juz tu pisac nawet ani najbardziej tlumaczyc sie poraz enty. Bo widze ze prosba o to zeby nic mi na taras nie spadalo jest od razu odpierana kontratakiem i probą odgryzienia sie wymyslalniem durnych uszczypliwych ripost.

 

Jesli ktos ma wielki problem z rowerem. Niech podejdzie porozmawia normalnie, skoro wiecie jak wygladam, kim jestem. Ja jakos potrafię to robic? I zapraszam do rozmowy jesli zostawie kartke bo nie znam adresata. A wy co drodzy sasiedzi? Potraficie tylko ostro krytykowac tutaj, a na korytarzu sie usmiechac i mowic cześć. Nie uważam zeby rower stwarzal zagrozenie, jesli jednak ponad metr przejscia wam nie wystarcza to owszem usunę go. Wystarczy powiedziec normalnie. I rowniez mam na tyle jaj zeby sie przyznac do tego ze owszem to moj rower smile.png

PS do Pani/Pana Em86. Przykro mi ze przeszkadzaja opony na moim miejscu parkingowym, czy inne rzeczy. Nie wylewaja sie na cudze miejsce a miejsca sa własnościowe. Ale rozumiem. Nie ma Pan/Pani konkretnych argumentow zeby sie dosrac do mojej prosby o to zeby nic mi nie spadalo na taras wiec trzeba cos wymyslic przez internet zeby sasiadowi dojebac. Nie pozdrawiam.

 

Cześć i milego dnia.

 

 

 

Jesteście sąsiadami z tego co czytam nawet znacie się po imieniu,  jak to wygląda potem  ? piszecie do siebie w takiej formie na forum potem spotkacie się na klatce to mówicie to samo co na forum czy kończy się na wrogich spojrzeniach [emoji3]  ?  zakopcie topór wojenny we własnym gronie nie obrzucając się coraz większym błotem. Sytuacja dla mnie abstrakcyjna tzn. rozumiem użytkownika dlugii , rozumiem STA, rozumiem Em86 ale nie mogę pojąć formy w jakiej odbywa się ta awantura. Polecam poprosić o skasowanie tego tematu wrócić do sytuacji wyjścia i wyjaśnić sobie to na żywo porozmawiać jak chłop z chłopem stosując bardziej konstruktywną i merytoryczną formę niż tu. Kosa z sąsiadem to naprawdę upierdliwa sprawa jeżeli planujecie tu spędzić sporą część życia.  Pozdrawiam miłego dzionka.  

 

 Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...