Skocz do zawartości

dlugii

Members
  • Zawartość

    62
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Posty dodane przez dlugii

  1. Franzz. Nie znasz calej sytuacji. Akurat jesli wiem od kogo, to sie rozmawia od razu. Tak tez bylo np ze wspomnianym sloikiem. Jesli nie wiem od kogo, zostawiam kartke, gdy po przejsciu sie po mieszkaniach nie znajde wlasciciela. Daj juz spokój. Nie chce mi sie juz tu pisac nawet ani najbardziej tlumaczyc sie poraz enty. Bo widze ze prosba o to zeby nic mi na taras nie spadalo jest od razu odpierana kontratakiem i probą odgryzienia sie wymyslalniem durnych uszczypliwych ripost.

     

    Jesli ktos ma wielki problem z rowerem. Niech podejdzie porozmawia normalnie, skoro wiecie jak wygladam, kim jestem. Ja jakos potrafię to robic? I zapraszam do rozmowy jesli zostawie kartke bo nie znam adresata. A wy co drodzy sasiedzi? Potraficie tylko ostro krytykowac tutaj, a na korytarzu sie usmiechac i mowic cześć. Nie uważam zeby rower stwarzal zagrozenie, jesli jednak ponad metr przejscia wam nie wystarcza to owszem usunę go. Wystarczy powiedziec normalnie. I rowniez mam na tyle jaj zeby sie przyznac do tego ze owszem to moj rower smile.png

    PS do Pani/Pana Em86. Przykro mi ze przeszkadzaja opony na moim miejscu parkingowym, czy inne rzeczy. Nie wylewaja sie na cudze miejsce a miejsca sa własnościowe. Ale rozumiem. Nie ma Pan/Pani konkretnych argumentow zeby sie dosrac do mojej prosby o to zeby nic mi nie spadalo na taras wiec trzeba cos wymyslic przez internet zeby sasiadowi dojebac. Nie pozdrawiam.

     

    Cześć i milego dnia.

     

     

     

    Jesteście sąsiadami z tego co czytam nawet znacie się po imieniu,  jak to wygląda potem  ? piszecie do siebie w takiej formie na forum potem spotkacie się na klatce to mówicie to samo co na forum czy kończy się na wrogich spojrzeniach [emoji3]  ?  zakopcie topór wojenny we własnym gronie nie obrzucając się coraz większym błotem. Sytuacja dla mnie abstrakcyjna tzn. rozumiem użytkownika dlugii , rozumiem STA, rozumiem Em86 ale nie mogę pojąć formy w jakiej odbywa się ta awantura. Polecam poprosić o skasowanie tego tematu wrócić do sytuacji wyjścia i wyjaśnić sobie to na żywo porozmawiać jak chłop z chłopem stosując bardziej konstruktywną i merytoryczną formę niż tu. Kosa z sąsiadem to naprawdę upierdliwa sprawa jeżeli planujecie tu spędzić sporą część życia.  Pozdrawiam miłego dzionka.  

     

     Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

     

     

     

     

  2. Nie bulwersuj się i nie spinaj przez internet tylko jak miałeś sytuacje ze sloikiem pełnym kiepow to trzeba było iść do gościa. Masz maksymalnie 3 mieszkania nad sobą. Zapewne nie każdy jara fajki wiec pewnie wiesz z którego piętra to spadło. Trzeba było iść i wyjaśnić z typem. 
    A przyklejanie małej plastikowej butelki w klatce to tak jak pisałem wcześniej nic innego tylko pajacowanie. 
    Sam jestes Pajacem Macku. A ta mala pół litrowa butelka byla pelna. Ps bylem po mieszkaniach a nie kazdego zastalem wiec przykleilem. Dla Ciebie może Pajac, ale w sumie mam wyjebane na twoja opinie ;) wole byc Pajacem który dmucha na zimne. Niz idiotą, który cos spierdoli/uszkodzi coś komuś lub kogoś a potem nie potrafi chociażby przeprosic, czy posprzątać po sobir. Czy juz w ogóle amebą, którą ma zero wyobraźni i nie potrafi przewidzieć pewnych rzeczy i skutków swojego braku wyobraźni.


    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  3. W dniu 23.03.2019 o 09:30, STA napisał:

    Dlugii zakładając ten temat zrobiłes z siebie kompletnego pajaca. Raczej mało prawdopodobne aby ktoś to celowo zrzucil. Zapewne zrobił to wiatr bo strasznie wtedy wiało lub też dzieci czasem wyrzucają rzeczy za balkon. 

    Dzwoniles na policje w tej sprawie? Zawiadomiles telewizję? ;)

    Jeszcze się okazuje że swój rowerek tak stawiasz, że ludzie muszą go omijać. 

    Plus sąsiedzi patrzą teraz na ciebie jak na idiotę / pajaca.  Gratulacje :)

    Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy co spadajaca rzecz moze zrobic np dziecku bawiacemu sie na tarasie. Kolejny mądrala ktory zapewne w takiej sytuacji by zrobil raban na cale osiedle, a teraz cwaniakuje na forum internetowym. Ciekawe czy bys tak pajacowal gdybys byl na naszym miejscu. Do Twojej wiadomosci - W wakacje rozbil sie sloik z petami na moj taras. To moze tez mam sobie posprzatac i udać ze nic sie nie stalo? I moze jeszcze przeprosic ze temat poruszylem? Smieszny jestes. A apropo pajaca, zapraszam. Powtorz mi to w twarz. 

  4. Cześć, nie tylko u Ciebie. U mnie (blok 28) rowniez. Zglaszane juz kilka razy. I co? Gość przyszedl i wielki ekspert powiedzial ze tak ma byc bo sie skrapla woda. Ja mo mowie, prosze Pana, to nie skraplajaca sie woda/wilgoc. Tylko woda ktora kapie. Generalnie zjebali to konstrukcyjnie. Bo taki "zbiornik" na skraplajaca sie wode powinien byc w polowie poziomu garazu podziemnego, a nie w polowie wysokosci parteru. A jak juz tak jest to powinni polepszyc daszki ktore oslaniaja komin wentylacyjny, ale oczywiście nie widzą w kapiacej wodzie zadnego problemu. Generalnie walka z wiatrakami bo developer i lub navigator odbija pileczke i umywa rece

    unsure.png

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

     

     

     

  5. No mialem fantazje i dowcip jak wkurwiony to przyklejalem. Ale sprawdziłem czy nie spadnie jak ktoś strzeli drzwiami ;)

    Pewnie wiatr zwiał z balkonu... No ale fakt, takich rzeczy trzeba pilnować - a jak już pozostawiać na balkonie, to w zabezpieczonym stanie. 
    A swoją droga, sposób przyklejenia tej butelki to istny majstersztyk. 


    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

    • Like 1
    • Haha 1
  6. No tak. Po słoiku z petami ubieglego lata. to faktycznie pikus. Tylko pomysl ze pelna butelka nawet plastikowa moze komuś krzywdę zrobic. A szczególnie małemu dziecku. Wypadki losowe wcale nie zwalniają z wyobrazni i myślenia, ani tlumaczenie ze to przypadek.

     

    PS butelka nie byla pusta.

    Mozna przymykac na cos oko, raz czy dwa, ale nie gdy zdarza się to często.

    No wlasnie to jest blok. Czyli ja mam uważać żeby kogos przypadkiem nie urazić. Bo kolokwialnie mówiąc jestem wkurwiony ze mi coś spada na taras przez czyjeś niedbalstwo i brak wyobraźni.

     

    Nie chcę nikogo bronić ale wiało niemiłosiernie w godzinach zamieszczenia tematu, druga sprawa to forma w jakiej został zgłoszony przeciw, apel, skarga moim zdaniem jest mocno przesadzona i możesz mocno samego siebie ukarać i oznaczyć jako tego roszczeniowego sąsiada do którego jak bym chciał podejść i przeprosić to nie podejdę bo ... . Może jestem sąsiadem idealnym i przymykam na wiele spraw oko ale jeżeli nie byłyby to pety notorycznie rzucane czy omawiane butelki wielokrotnie pod oknem to o jeden kawałek plastiku afery bym nie robił nie wiem co działo się wcześniej dlatego odnoszę się wyłącznie do jednego incydentu. To jest blok trzeba będzie Ci się zderzyć z wieloma innymi przeciwnościami. Trzymam kciuki aby to była ostatnia butelka jaką musiałeś/aś podnieść z tarasu i będziesz z sąsiadami w dostatecznej komitywie żyć. 

     

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

    • Like 1
  7. On załapał że to do niego [emoji4]

    Kuntakinte ale jemu chodzilo o długi jako dlugosc samochodu a nie o moj nick wink.png

     

    Ps. A tak poza tym to moze sie ugadajmy kiedys na piwko czy cos. Pogadamy normalnie jak czlowiek z czlowiekiem gdzie widac emocje i gestykulacje. Bo tutaj slowo pisane moze byc roznie/nieprawdilowo odebranie [emoji14]

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

  8. Jasne że można wyjechać pod warunkiem że dziecko chodzi i można je zostawić na chwilę. Gorzej jeśli trzymasz dziecko na rękach lub masz niemowlaka w foteliku. Wtedy to albo na kolana brać, albo fotelik zostawić na chodniku, co jest dla mnie nie do zaakceptowania na mrozie.
    Nie neguję wszystkiego co piszesz, ale w niektórych kwestiach nie masz racji bo patrzysz tylko przez swój pryzmat, ja mogę to inni też. Nie zawsze tak to działa.
    Owszem we wszystkim musi buc zdrowy rozsadek. Ja ze swojego doswiadczenia wkladam/wkladalem syna od mojej strony np. Jesli tylko jest na tyle miejsca od kierowcy to mozna sie pasazerem przytulić. Oczywiscie sprawdzic czy ten do ktorego sie przytulam tez da rade.
    Owszem moge sie mylic. Jednak uwazam ze w tym przypadku raczej nie - mowie o przytuleniu sie strona pasazera.

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  9. W przypadku miejsca parkingowego jakie zrobił wam tam developer, granicę wyznaczają krawężniki.

    Kierowca może dojechać kołami do krawężnika bo on tam właśnie po to jest.

    Jeżeli projektant, następnie wykonawca zgodnie z projektem no i finalnie odbiorca tej budowy zrobili wam to co zrobili, to nie miejcie o to pretensji do kierowcy.

    Nie można winić wody za to że jest mokra, co nie?

    Jak już mleko się rozlało to zamiast bredzić warto się ogarnąć.

    Są proste i tanie rozwiązania takich problemów:

    https://minskmaz.com/cache/images/resizeCrop_888x400_upload/_userdata/d1/news/2015-04/15-gumowe-krawezniki-przy-ul-kosciuszki/gumowe-kra-3.jpg

    Ten problem jedynie kolejny raz potwierdza moją tezę że mieszkacie w obozie.

     

    No i te gumowe mozna sobie wsadzic niestety bo polowa aut ma nisko zderzak i potem wystaja w druga strone. Ludzie zamiast uzywac mozgu, musza dostawac zakazy, ograniczenia, słupki i inne gumowe ograniczniki etc.

     

    Ps. Kolejny raz Ci mowie ze kraweznik wyznacza linie parkingu (bryly auta a nie kol)

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

  10. Widzisz, po raz kolejny masz gotową odpowiedź i znasz powody dla których ktoś zwraca Ci uwagę. Powiem tylko, że jak to określiłeś przytulając się od strony pasażera do samochodu, uniemożliwiasz tej osobie np. wsadzenie fotelika z dzieckiem, wcale nie samolubne brawo. A już całkiem poważnie, jeśli mamy się tak kurczowo trzymać przepisów, zasad itd, to lekko licząc z 40% pojazdów na osiedlu jest parkowana nieprawidłowo, zaczynając od drogi pożarowej wzdłuż Serafy, poprzez mieszczenie się na teoretycznie dwóch miejscach wyznaczonych liniami trzech pojazdów itd. Tak jak pisałem już wielokrotnie, osiedle jest fatalnie zaprojektowane. A jeszcze takie pieniactwo i publiczne odsyłanie na cudze działki (parking przy TF), doprowadziło jedynie do tego że w końcu Śnieżka się słusznie wkurzyła i teren ogrodziła. Więc reasumując kilka osób zrobiło dobrze kilkuset piechurom, którzy muszą teraz chodzić dłuższą trasą, co najmniej dwukrotnie przekraczać ulicę z dziećmi, chcąc się udać do autobusu, kościoła, biedronki czy potem do budowanego centrum handlowego. Dodatkowo oczywiście została ograniczona liczba miejsc parkingowych. Na prawdę tylko pogratulować sukcesów, jeszcze raz BRAWO!

    Piszę to bez złośliwości, po prostu takie są fakty.

    Pozdrawiam

    Jesli chodzi o organizacje osiedla, miejsc parkingowych i beefu sniezki z LC. My na to nic nie poradzimy, musimy z tym zyc i sie jakos w tym odnaleźć. Dzieki za wiare we mnie, ale nie mam gotowych odpowiedzi wink.png uzywam mózgu poprostu.

    Oczywiście ze lepiej die przytulić strona pasazera, ba sam mam fotelik dzieciecy, ale uwazam ze jesli kierowca ma na tyle miejsca zeby wejsc swobodnie do auta to moze wyjechac z miejsca i wsadzic dzieciaczka, i niejednokrotnie tak wlasnie robilem z moim synem ( nie zachowuj sie jak panicz ktory musi miec metr miejsca z jednej i drugiej strony) I wlasnie to jest odnajdywanie sie w tym co mamy.

    Wiec nie mam problemu jak sie ktos przytuli od pasazera. Ale wciskanie sie na hama nie zostawiajac na tyle miejsca z jednej i drugiej to juz buractwo.

    Wlacz prosze myslenie bo widze ze probujesz znegowac kazde moje twierdzenie/przekonanie czepiajac sie zdan a nie calego kontekstu/sensu wink.png troche racjonalnego myslania w zaleznosci do sytuacji;)

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

  11. Chętnie bym zobaczył, jak Ci wszyscy pouczający tutaj sami parkują, szczególnie długi, może codziennie wrzucą po jednym zdjęciu, w celach edukacyjnych. W końcu trzeba się uczyć od najlepszych prawda ?

    Czuje sie szczegolnie wink.png ze az tak mnie wyróżniłes biggrin.png na prawde nie trzeba. I co z tego moge Ci napisac ze parkuje nieegoistycznie a Ty i tak nie uwierzysz wink.png ja jednak mam zasady przy parkowaniu. Nawet jak jest ciasno to albo sie przytulam stroną pasazera do pasazera innego auta. A jak totalnie za ciasno to nie wciskam jak debil tylko szukam innego miejsca. Nie wazne czy na drodze przy sniezce, czy nawet przy euro. Poraz kolejny dowod na to ze zwrocisz komus uwage, to jest kontratak. Mam wrazenie, ( chociaz mam nadzieje ze mylne) ze sam probujesz sobie wlasnie wytlumaczyc swoje egoistyczne parkowanie, proba wywarcia presji na innych, bedac tak ciekawym jak to oni parkuja (oni na pewno zle parkuja to ja moge sie czuc usprawiedliwiony). Pozdrawiam i życzę mniej egoizmu parkingowego 

     

    PS. A przedewszystkim szanuje cudzą własność (nie ma sie cxym chawlic ale, to ja zalozylem ten temat bo juz mnie wkurw****lo, ze co chwile mi jakis zasrany ignorant auto obijal pod naszym blokiem)

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  12. Jak nie rozumiesz że, miejsce postojowe jest okreslone/wyznaczone od przodu chodnikiem, od tylu jezdnia (lub na odwrot) a po bokach liniami czy to malowanymi czy ulozonymi z kostki, to akurat Ty masz tu problem. I to nie sa linie,wyznaczniki dla kol tylko dla bryły auta, ( do tego blokuja wjazd dla wózka inwalidzkiego, co jest jeszcze wiekszym buractwem. Zamien sie z inwalidą ) wink.png. Nie pozostaje mi zyczyc nic poza "dobrego wieczoru, skoncz pie****ic, wstydu oszczedz.

     

    PS. Brak odpowiedzi na reszte mojej wczesniejszej wypowiedzi rozumie jako "tak" i w sumie mnie to nie dziwi [emoji23]

    Gdyby kierowca tego samochodu nie dojechał do samego przodu tyle ile może, to tył pojazdu wystawałby na ulicę.

    Wtedy latał byś z aparatem jak POparzony i jojczał jak tak można tamować ruch na jezdni.

    Nadal widzę nie rozumiesz filozofii obozowej, nie rozumiesz konsekwencji swojego wyboru, niczego nie rozumiesz.

     

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

     

     

     

  13. Fajne tłumaczenie sobie egoizmu. Mam wrazenie że jestes jednym z tych za płotem ktorym zbyt mocno wjechał beef miedzy developerami [emoji23]

    Przecież kierowca nie wjechał specjalnie na chodnik i nie zastawił go.
    On tylko skorzystał z miejsca parkingowego jakie tam jest.
    A to że developer zrobił wam tak wąskie przejście to już inna bajka.
    Bajka ta, ma na imię obóz o czym cały czas mówię i uświadamiam.


    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  14. 1 po co sie wypowiadasz skoro tu nie mieszkasz.
    2) no najlepiej dobrać jakies glupie, ogólne tlumaczenie
    3) myslac globalnie miasto/woj/kraj/swiat jest jednym wielkim obozem. Czy oznacza to ze ma nie byc regul, ich przestrzegania, zdrowego rozsądku, troche empatii do innych i myslenia nie tylko o sobie?

    Przestańcie narzekać, żyjecie w obozie.
    Już to ostatnio tłumaczyłem.
    To się nigdy nie skończy, wyboru miejsca zamieszkania należy dokonywać świadomie to znaczy ze zrozumieniem.
     


    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

    • Like 1
  15. Jakby ktos byl ch**em to moglby specjalnie przerysowac i by wlasciciel od superparkowania mogl mu naskoczyc ;)

    Proszę kolejny geniusz:
    image.thumb.png.1275f48d115437355e526e0a776b1102.pngimageproxy.php?img=&key=a1cdcd7d3085fa71da4e6b2b2f05c8aab065b41dc26504dfc7fca2e55775c076imageproxy.php?img=&key=a1cdcd7d3085fa71da4e6b2b2f05c8aab065b41dc26504dfc7fca2e55775c076
    Jak się wpiernicza w połowie na wjazd dla wózków, to proszę później nie mieć pretensji "że ktoś porysował" bo jakoś nie widzę kobiety targającej na schody wózka z dzieckiem w środku.
    Oczywiście d.... oddalona od jezdni z pół metra jak nic.


    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  16. 5 minut temu, 8i5h0p napisał:

    Parking będzie za blisko bloku wtedy. Już był podobny temat na forum.

    W tym momencie mogloby to przejsc bo zmniejszyła sie wymagana odległość drogi od budynku, tylko inna sprawa jest taka ze chodnik na calej dlugosci musiałby byc przeniesiony, a moim zdaniem to juz dosc spore koszta. Dla przypomnienia poszlyby z naszego funduszu remontowego. Bo to juz nie lezy w gestii developera tylko Navigatora (ps mowa o chodniku przy serafie)

  17. czepiacie się nr rejestracyjnego a nie o tym jest ten temat [emoji4] 
    bardziej zastanawia mnie taka kwestia - skoro deweloper wie o problemie z parkowaniem to czemu nie przerobi równoległych miejsc wzdłuż bloków 24/26/28 na prostopadłe? albo co gorsza dlaczego przy nowych budowanych blokach są tak samo źle zaprojektowane miejsca parkingowe? przecież tam jest bardzo dużo miejsca aby zrobić taki układ parkingu. pomiędzy blokami 20 a 28 udało się to zmienić. myślicie że jest jakaś szansa na taką zmianę również wzdłuż rzeki?
    i na boga kto wzywa straż miejską o 3 w nocy :D:D:D
    Tez zauwazyles ze w polsce broni sie tego ktory robi zle? Wymyslajac cos do czego mozna sie przyczepić? Albo zwracasz komus uwage lub prosisz o cos, to zamiast powiedziec przepraszam, fakt zle zrobilem to jest atak w strone zwracajacego uwage?
    Niebywałe jak pojebaną mentalność ludzie maja ;) no ale jak jest ogolne przyzwolenie na lamanie jakichkolwiek zasad, to w sumie nie dziwne ;)
    My na przyklad mamy 2 auta w rodzinie. Jak sie kroryms nie zdazy zaparkowac gdzies w okilach bloku to zapierdalamy dalej tam gdzie jest miejsce (normalne) nawet z dzieckiem. No ale to juz od czlowieka zalezy.
    Ps. co do dzwonienia o 3 w nocy. To musial byc jakis "nocnik" [emoji14]

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

    • Like 2
  18. A jak myślisz, z jakiego powodu zakrywają tablice rejestracyjne w programach tv ? Bo tablice pozwalają jednak zidentyfikować użytkownika. Są takim samym elementem prywatności jak nazwisko, czy numer pesel. I jeszcze taki przytyk do dlugii: denerwuje Cię "przyzwolenie do burackiego zachowania", ale jak kuntakinte zwraca Ci uwagę, że nie wolno publikować tablic rejestracyjnych to już "Rodo srodo". Śmiem twierdzić że według aktualnych przepisów publikowanie bez zezwolenia cudzych tablic rejestracyjnych jest większym wykroczeniem niż parkowanie na chodniku.
    Sprawa rodo i tablic jest dosc sporna. Wiec nie bede sie na ten temat zbyt duzo rozpisywal. Ale powiem Ci jedno. Rodo srodo z tego wzgledu ze nie mozna bezposrednio zidentyfikowac uzytkownika. 2 aby go zidentyfikowac musialbys miec wtyki w policji lub cepik lub kilku innych organach. I dla nas jest to nielegalne. Dodatkowo. Dlatego ja uwazam to za bezsens
    I wlasnie takie gowniane rodo chroni imbecyli ktorzy mysla ze sa cwansi niz inni. Ps to poczyyaj rodo. Bo akurat w programach tv musza zakrywac tablice ;).
    Koncze dyskusje. Parkujcie sobie kurwa nawet w klatce ;)

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

    • Like 3
  19. Oczywiście że wina Dewelopera, bo wprowadza ludzi w błąd. Mieszkając tutaj i kupując mieszkanie, wiedziałem o co pytać. O miejscach parkingowych mówi że oczywiście jest mało ale ale każdy może zaparkować... polemizował bym. Tak samo jak brak chodnika od ronda do bloków, to też wina kupujących ? Uważasz że ktoś niewłaściwie parkuje, zadzwoń bo SM. Mnie też osobiście drażni gość który notorycznie citroenem parkuje przy wiacie śmietnikowej, ale wtedy dzwonie gdzie trzeba. Kiedyś Pan/Pani czarną małą skodą tak zaparkował/a że nie dało się wsiąść od strony kierowcy. No i co Twoim zdaniem miałem zrobić, przerysować drzwi, czy urwać lusterko ? Proponuję wybrać się kiedyś na Awię na Czyżyny, tam dopiero jest wolna amerykanka. Twierdzę po prostu że czasem trzeba się przystosować do ograniczonej liczby zasobów. Jeszcze zapytam, jeśli ktoś z mieszkańców nowych bloków zaparkuje pod Twoim będziesz go bił, bo jest burakiem i wiedział co kupuje ?
    Ty tak serioo? Oczywiście, kazdy moze. Nie oznacza to ze dla każdego bedzie miejsce. Jesli masz problemy z rozumieniem i interpretacja to juz Twoj problem. Mi do rekoczynow daleko. I do dzwonienia po SM tez. Zostawiam czasem karteczki. Ale tu w mercedesie widze ze mnie ktoś ubiegl z karteczka. Z reszta co ja tu bede Ci tlumaczyl.

    Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  20. 22 minuty temu, kuntakinte napisał:

    Już niedługo oddadzą dwa kolejne bloki, wtedy dopiero nie będzie miejsca do zaparkowania. Takie osiedle, taki deweloper. Kpiną jest że dla ponad stu mieszkań na blok zaplanowane jest kilka, w porywach kilkanaście miejsc parkingowych jak przy 28. Brak chodników przy dojściu od ronda do 28,26,24,22. Podniecanie się że ktoś jednym kołem najechał na trawnik, drugim na chodnik jest trochę niepoważne. Wiadomo że każdy chce zaparkować. Sam nie raz wracam po 19 to znalezienie miejsca nawet w okolicach telefoniki czasem graniczy z cudem, więc nie raz się zdarzyło zaparkować gdzieś na wcisk.

    ps. Raczej nie można publikować zdjęć z widocznymi nr rejestracyjnymi...

    No pewnie. Tendencja na przyzwolenie do burackiego zachowania jest w modzie. Powiedz mi w takim razie jak nie masz na tyle kasy zeby kupic sobie miejsce postojowe w garazu, lub poprostu ich brak to znaczy ze wina dewelopera? O a czy to ze za malo zarabiasz to wina pracodawcy? I znaczy ze mozesz krasc bo masz za malo? 

    Rodo srodo.

    • Like 3
×
×
  • Dodaj nową pozycję...