Skocz do zawartości

greg45

Members
  • Zawartość

    118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana greg45 w Rankingu w dniu 9 Grudzień

greg45 posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

75 Excellent

O greg45

  • Tytuł
    Advanced Member

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Przecież musi być uroczyste otwarcie, a Prezio nie ma w grudniu wolnego terminu
  2. Bo na razie rzeczywiście można powątpiewać czy zmieści się autobus, ale droga pod wiaduktem będzie niżej niż ulica Jasieńskiego. Od Serafy będzie oddzielona ścianą oporową więc nie powinno być zagrożenia jej zalewania przy byle okazji.
  3. Niestety nie tylko samochody osobowe. Miasto wymogło na PKP aby pod tym wiaduktem mogły przejeżdżać autobusy komunikacji miejskiej. A jak autobusy przejadą to .....
  4. Otwarcie przejazdu pod wiaduktem Kokotów - Brzegi spowoduje że spora część jadących od Niepołomic a nawet Wieliczki w stronę Christo Botewa i dalej wybierze jednak tamtą droge bo: 1. nie będzie stała na przejeździe, 2. nie będzie stała w korku na Półłanki. 3. będzie miała możliwość szybciej i sprawniej przemieścić się na północ poza Kraków. Tak więc podzielam nadzieję Cahar. Pamiętajmy też że na części terenów po ŚDM ma powstać nowa siedziba Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a więc i infrastruktura drogowa, co stwarza nadzieję na kolejną drogę wyjazdową z osiedla przy wykorzystaniu ulicy Jasieńskiego.
  5. Pozostaje tylko wysłać zdjęcia na Policję. Są za takie parkowanie punkty karne i mandat. Niestety, do niektórych tylko takie argumenty trafiają.
  6. Dla podwyżek cen wywozu każdy pretekst jest dobry. Nawet brak pretekstu jest pretekstem. Sporo ich już przeżyłem, a i tak, jak się okazuje, nasza segregacja jest ponownie poddawana segregacji na wysypisku, albo w spalarni. Jak zwykle idee piękne, a wykonanie takie sobie. Za to okazja do podwyżki w sam raz.
  7. Ależ ja o tym wiem doskonale, co wyraźnie zaznaczyłem w swoim poście. Sam też jeżdżę rowerem i skuterem Franzz, więc wiem o czym piszesz. Tylko że, niestety, to rowerzysta w starciu z samochodem ma marne szanse. Ten post ma tylko jeden cel: LUDZIE MYŚLCIE.
  8. Dwie sytuacje zaobserwowane dzień po dniu z rowerzystami w roli głównej. Sytuacja pierwsza: na skrzyżowaniu w okolicy Asa (tam gdzie teraz jest salon fryzjerski) droga z pierwszeństwem jest "łamana" to znaczy jadąc od Asa skręcając w prawo w Jasieńskiego jest droga z pierwszeństwem przejazdu. Skrzyżowanie jest jasno i precyzyjnie oznakowane. Właśnie od Asa jedzie samochód osobowy. Prostopadle do niego jadąc przez tereny Śnieżki na wprost, w stronę ulicy Jasieńskiego nadjeżdża rowerzysta. Ignorując znak "uwaga na drogę z pierwszeństwem przejazdu", ignorując zasadę prawej ręki i co najważniejsze nie zwalniając, wjeżdża na skrzyżowanie, wprost przed samochód. Nie doszło do wypadku tylko dlatego, że kierowca, starszy pan, chyba nie do końca był pewien jak i gdzie ma jechać i dlatego zahamował przed skrzyżowaniem. Sytuacja druga: Ta sama okolica tylko inne skrzyżowanie. Jadąc Jasieńskiego na wprost wjeżdżamy w strefę zamieszkania na terenach Śnieżki. Kolejne skrzyżowanie jest z ulicą Malachitową. Strefa zamieszkania, czyli wszystkie ulice są równorzędne. Co istotne na tym skrzyżowaniu wszystkie wloty są asfaltowe. (A piszę o tym dlatego, że nie wiem skąd u wielu uczestników ruchu panuje przekonanie że droga asfaltowa jest "ważniejsza" od brukowanej) I znowu jadący od Jasieńskiego rowerzysta wymusza pierwszeństwo na samochodzie który wjeżdża na skrzyżowanie po jego prawej stronie (czyli z Malachitowej). Tym razem chyba tylko refleks kierowcy uratował rowerzystę. Dwa zdarzenia, problem ten sam. Bezmyślny rowerzysta w konfrontacji z samochodem. Chyba nikt nie ma wątpliwości kto byłby najbardziej poszkodowany. I jeszcze jedno. Opisani przeze mnie rowerzyści to mężczyźni po 30-ce, czyli prawdopodobnie mają prawo jazdy i powinni znać zasady ruchu drogowego. Tylko proszę nie piszcie, że kierowcy też nie są aniołkami. Wiem to doskonale. Tak się składa że mam pieska i spacerując z nim mam wiele czasu na obserwacje zachowań na drodze. Wiem też że w strefie zamieszkania trzeba jeździć powoli, z prędkością do 20 km/h. Wywołuję tu temat rowerzystów, bo bezmyślność może doprowadzić do tragedii. I jeszcze jedno. Rodzice i ich pociechy - często 4-ro, 5-cioletnie jadący razem po drodze publicznej (poza strefą zamieszkania). Takie dzieci nie mogą jeździć po drodze publicznej nawet pod opieką rodziców. Tak wiem, nie ma ścieżek rowerowych, tak wiem, trzeba uważać. A czy ktoś pomyślał co się stanie jak pupilek zapatrzony np w pieska na chodniku skręci i pojedzie na czołówkę z betoniarką. Ludzie, myślcie.
  9. Jak wynika z tekstu UW sfinansuje mostek na Serafie. Jak sądzę w tym miejscu gdzie jest obecnie ten rozlatujący się. Jak będzie mostek to może powstanie też droga z prawdziwego zdarzenia w stronę strefy ekonomicznej, a w drugą stronę może i uzyskamy utwardzone połączenie z ul. Jasieńskiego. Oby
  10. Patrząc tylko "z boku" na budowę, to może faktycznie szkoda, że tu nie budują "jak w Azji". Będąc tam miałem okazję zaobserwować budowę szybkiej kolei na estakadach podobnych do tej która biegnie nad skrzyżowaniem Powstańców Wielkopolskich, Wielickiej i Limanowskiego. Na przygotowane filary coś na podobieństwo suwnicy nasuwało przygotowane (razem z torami) kilkudziesięciometrowe przęsła. Odbywało się to nad normalnie funkcjonującą autostradą. Dwa dni i "po ptokach" (nie liczę oczywiście czasu na pozostałe prace, nie absorbujące jednak uwagi "gapiów"). Przypomnijcie sobie teraz ile to trwało w Krakowie Podtrzymuję swoje zdanie, że jednak 10 miesięcy to "przegięcie". Stawiając pierwszy wiadukt sytuacja była analogiczna, a jednak dało się utrzymać ruch pieszy. Budowa stacji nie ma tu nic do rzeczy. Z planów stacji jakie się tu pojawiały wynikało że będzie ona poza obrębem stawianego wiaduktu, jedynie wejścia na perony będą z chodnika pod wiaduktem, ale ten chodnik ma być usytuowany po przeciwnej stronie w stosunku do obecnie funkcjonującej kładki. Więc można by też krzyknąć w drugą stronę: Inwestorzy miejcie litość. Faktycznie otwórzmy oczy i patrzmy realnie. Kilka kilometrów torów i ponad 3 lata! !! Była tu gdzieś informacja że stacja ma być otwarta dopiero w grudniu 2020. Przejście ma być zamknięte do czerwca. Wytłumaczenia są dwa. Albo przez pół roku stacja będzie czekać na uroczyste otwarcie. Albo prace nadal będą trwały tylko wtedy piesi nie będą już przeszkadzali
  11. Zamknięcie przejścia na prawie rok to spore "przegięcie". Przy budowie pierwszej części wiaduktu ruch pieszy odbywał się praktycznie bez przerwy. Jest to przecież jedyna droga którą pieszo można przedostać czy to do szkół, przedszkoli, czy autobusów 143 i 243. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że na przykład dzieciaki do szkoły będą zasuwać przez przejazdy kolejowe na Półłanki. Już nie wspomnę o mieszkańcach domów na Sucharskiego (chociaż ostatnio zauważyłem że wykonali sobie "dzikie" przejście przez tory). Tak więc RADNI I POSPOLITE RUSZENIE DO DZIEŁA !!!!!
  12. A czy żółte kubły nie są przypadkiem opisane, jeden na papier, drugi na metal? Tak jest przynajmniej w naszym śmietniku. Inna sprawa że śmieci i tak lądują jak się komu podoba. Niestety.
  13. Ostatnio oglądałem reportaż z budowy linii kolejowej i rzecznik kolei powiedział, że otwarcie stacji Złocień jest planowane na GRUDZIEŃ 2020. No to jeszcze 1,5 roku.
  14. Franzz. A może by tak popatrzyć na sortowanie jako element walki o czyste środowisko, a nie przypinać do tego od razu polityki. Nie będzie sortowania, będziemy wszyscy o wiele więcej płacić i tyle w temacie.
  15. Jak już zaczną remont Półłanki to na pewno w innym terminie. A to Polska właśnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...