Skocz do zawartości

madn

Members
  • Zawartość

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez madn

  1. A skąd nowy pomysł na szkołę podstawową? Przecież jedną już budują obok kościoła.
  2. Czy ten mercedes jest srebrny? Przed chwilą widziałem jak podobne auto sobie ryczy w okolicy płota między Śnieżką i LC. O 19.40 to jeszcze dzieciaki biegają po tych ulicach... Niestety tylko mi mignął, zanim otworzyłem żaluzję.
  3. Wydaje mi się, że z tą jazdą zygzakiem to trochę doszukujesz się problemu. To się dzieje wszędzie. Parę lat temu jak nastawiali progów na Bieżanowskiej, to też każdy (taksówki, dostawczaki, policja) robił slalom i nikomu krzywda się nie stała. Nikt też przez te wszystkie lata nie narobił sobie nawyków i nie ma plagi jazdy zygzakiem na Bieżanowie. Przecież jest jasne, że jak jest ruch na obu pasach, to nikt nie jedzie slalomem. Slalom się zdarza, gdy ulica jest pusta. No ale może też niepotrzebnie drążę ten temat - lepiej skupmy się na częstotliwości i jakości progów, z czym akurat się wszyscy zgadzamy:)
  4. Serio? Jaki konkretnie nawyk tu się wyrabia? Omijania przeszkody? Omijanie dziur i kałuż też nie wchodzi w grę, bo wyrobi mi się jakiś nawyk? Problemem tych progów nie jest to że są, ale, jak napisali inni, jaki to jest rodzaj progów. Skoro jest ograniczenie do 30, to próg powinien być do tego dostosowany, a te progi to wręcz ekwiwalent znaku STOP. Jeśli przejadę przez ten próg z prędkością 30 km/h to wszyscy w samochodzie podskakują, a z siatek wysypują się zakupy;)
  5. Czy wie ktoś może, co się stało z Biesiadowo i czemu na jego miejscu powstaje nowa pizzeria? Czemu wogóle przedsiębiorcy uparli się na zasypanie Złocienia pizzeriami? Przydałby się jakiś kebab/bar mleczny/chińczyk dla odmiany.
  6. Ja prawie codziennie spaceruję i jeżdżę ulicą Domagały. Niestety, prawda jest taka, że w okresie późnowiosennym, aż do jesieni, na osiedlu tym będzie smród. O ile sytuacja na pozostałych osiedlach nie jest zła (smród pojawia się wyjątkowo, tylko przy odpowiedniej temperaturze i odpowiednim wietrze, kilka razy do roku), to na Podgaju zapach ten unosi się praktycznie codziennie. A granica występowania zapachu zaczyna się akurat tam, gdzie jest pierwszy rząd bloków Podgaja. Jest szansa że te bloki wysunięte najdalej w kierunku ulicy Półłanki będą miały w tym temacie lepiej. Dziś byłem z żoną na hamburgerach w Gokarting Center (który przylega do tego osiedla) i smród był taki, że nie dałoby się zjeść w ogródku (a nie ma jakichś upałów, kiedy zapach nasila się jeszcze bardziej). Jeśli ktoś oglądał osiedle i nie czuł zapachu, to niech zada sobie pytanie, kiedy oglądał teren (czy nie była to jesień/zima/bardzo wczesna wiosna)...
  7. Pomijając to, że przy grypie nie potrzeba aż tyle sprzętu do podtrzymywania oddychania, to dochodzi tu jeszcze kwestia taka, że nie ma opracowanych procedur leczenia tej nowej choroby, ani leków wspomagających leczenie. Nie ma też szczepionek, które zabezpieczają przed niekontrolowaną eksplozją zachorowań. W przypadku grypy wiemy ile statystycznie osób może zachorować, umrzeć, co im podać itp. Widziałem filmy podpierające się tym, że np. monitor EURO MOMO (śmiertelność w Europie) nie wykazuje wcale większej umieralności. Ale dane cały czas są aktualizowane i widać wyraźnie, że już zaczyna się pojawiać spory skok. NATOMIAAAAAST... jestem też przekonany, że politycy i instytucje finansowe też jakoś ten kryzys wykorzystają (np. ostatni cios w gotówkę i przejście na całkiem cyfrowe waluty). Kto się interesuje giełdą, pieniądzem, metalami szlachetnymi itp. wie, że podstawy ekonomiczne dobrobytu (dodruk pieniędzy, pompowanie kasy na kredyt w giełdę) po krachu 2007 były bardzo kruche. I to co się dzieje przy okazji wirusa z gospodarką było już wieszczone od kilku dobrych lat. Zadawane było tylko pytanie, co do krachu doprowadzi.
  8. madn

    Biedronka

    Jeśli to komuś pomoże: ja w końcu poszedłem między 23 a 24. Kolejka była na ponad 10 osób i stałem do 24. Gdy wychodziłem ok. 00:40 to nadal była taka sama kolejka, jak kiedy wchodziłem.
  9. madn

    Biedronka

    Ale czy o tej porze jest czynne? Ja mogę spokojnie iść o dowolnej porze, nawet o 3:00, tylko myślałem że otwierają o 6:00 rano.
  10. madn

    Biedronka

    Czy robił ktoś zakupy o 6:00 albo po 22:00/23:00? Czy są duże kolejki przed sklepem?
  11. https://kwejk.pl/obrazek/3517341/jak-zyc.html
  12. Czy policja albo rodzice zostali powiadomieni?
  13. Wypowiem się bo akurat mieszkam w bloku 14, chociaż na 3 piętrze:) Natomiast obserwuję co się dzieje, bo mam balkon od strony wewnętrznej. Generalnie na "placyku" panuje bardzo luźna atmosfera, dzieciaki z poszczególnych tarasików bawią się ze sobą, sąsiedzi często wpadają do siebie pogadać itp. Jeśli ktoś ma duszę introwertyka i chciałby na tarasiku poleżeć sam w ciszy to zdecydowanie odradzam. Jeśli ktoś lubi mieć znajomych blisko i móc wyjść pogadać na kawkę w każdej chwili, to będzie super. Na pewno nie jest tak, że ludzie sobie sami wchodzą bez zaproszenia. Obserwuję raczej poszanowanie dla granic każdej osoby. Jeśli chodzi o odgłosy, to oczywiście się niesie, zwłaszcza jak wieczorami w lecie np. ktoś dłużej siedzi i rozmawia głośno. Ale to samo można powiedzieć o boisku (jego róg widać na zdjęciu nad blokiem 14, ciemnozielony trójkąt), które jest całą wiosnę i lato oblegane przez dzieciaki i też się niesie w blokach przylegających do niego - taki urok osiedli.
  14. Nigdy nie należy tłumaczyć się, że piesek jest grzeczny i na pewno nic nikomu nie zrobi. Jest w sąsiednim dla mnie bloku pan, który chodzi ze sporym psem. Zawsze kulturalnie i zawsze na smyczy. Widać że ma psa pod kontrolą. I pewnego dnia, gdy przechodzili kolo nas, ten pies złapał moją córkę za dłoń - w zabawie. Ale dla dziecka było to za mocno. Ręka była podrapana zębami. Dziecko czuło ból, a przede wszystkim bardzo się przestraszyło. Nie wiadomo jak pies zachowałby się dalej, gdyby nie właściciel i rodzice, będący tuż obok.
  15. Sytuacja jest przegrana, zwłaszcza na Terenie Śnieżki jest prawdziwe pole minowe. Ale na terenie LC też nie jest zbyt dobrze. Ostatnio w klatce schodowej, któremuś psu musiał odpaść balas od ogona, bo całe wyschnięte g**** leżało na jednym z pięter. To jest dopiero tupet, na swojej klatce nie posprzątać...
  16. Od jakiegoś czasu w kawiarni przy Euro można napić się alkoholu. W sumie dziwne, że na tak wielkie osiedle nie ma tam większego ruchu przy takiej skąpej ofercie lokali.
  17. Raz na jakiś czas, parę dni przed terminem, nawigator zawiesza ogłoszenia, że danego dnia będzie odbiór towarów wielkogabarytowych. Wtedy wszyscy mogą znieść pod wiatę co im zalega. Nie trzeba tego robić w ciemno. W razie wątpliwości można zapytać nawigatora, kiedy planuje następną akcję, jeśli ktoś się wstydzi bezpośredniego kontaktu z MPO;)
  18. Zapytanie już nieaktualne. Ale może ktoś jeszcze skorzysta z wątku, więc niech admin uzna, czy zamykać:)
  19. Czy jest ktoś, kto na osiedlu wynajmuje całe mieszkania dla gości w okresie wakacyjnym? W sierpniu na ok. 4 dni przyjeżdża do mnie rodzina (mama, ciocia, 2 siostry z mężami i 2 małych dzieci - łącznie 8 osób). Póki co zastanawialiśmy się nad hotelem, ale jeśli są jakieś opcje tu na Złocieniu to oczywiście byłoby super. Mielibyśmy bliżej i moglibyśmy dać zarobić sąsiadom:)
  20. Niezależnie od tego czyja to wina, nastraszenie psów nic nam nie da. Psy się boją jeden dzień, a robią syf cały rok. Do tego nie robią tego nikomu na złość. Za to właściciele robią to z premedytacją, bo nie wierzę że w dzisiejszych czasach są ludzie, którzy nie znają obowiązku sprzątania po zwierzętach. Może zrobić jakiś patrol obywatelski i odnosić kupy pod drzwi tym którzy nie sprzątają? Albo nagrywać ich jak zostawiają? Bo tak naprawdę osoby, które psa nie mają muszą cały ten rozniesiony syf sprzątać własnoręcznie.
  21. Brakuje mi już słów do psich gówien na naszym osiedlu. Są już nawet na placach zabaw i przy klatach schodowych. Dzieci raz na kilka tygodni przynoszą zabrudzone buty do domu. Ostatnio ktoś wjechał rowerem w kupę i przez 2 dni w całej klatce śmierdziało dopóki ta osoba nie zorientowała się, że to jej rower. Dziś moja córka wyszła pobiegać pod klatkę, wróciła oczywiście z wymazanym butem i schody oczywiście też wybrudziła - jako że mieszkam na 3 piętrze czeka mnie sporo schodów do umycia. Czy inni też mają podobne wrażenia? Czy jest jakiś sposób, żeby trochę tych właścicieli psów zmobilizować do sprzątania, czy ta sytuacja jest przegrana?
  22. Witam, Nie przeszkadza mi specjalnie nowy sposób sortowania odpadów. Jest to trochę uciążliwe organizacyjnie w domu, ale da się z tym żyć. Natomiast to, co dzieje się w wiacie śmietnikowej przy blokach 14/16/18 sprawia, że zaczynam kwestionować jakikolwiek sens sortowania. Proszę rzucić okiem na załączone zdjęcie. Moim zdaniem organizacja tego śmietnika wymaga całkowitej zmiany, bo inaczej to nie będzie działać. Moje propozycje są następujące: 1. Większy pojemnik na bioodpady. 2. Więcej miejsca na odpady mieszane, bo tego jednak generujemy chyba najwięcej. 3. Przeniesienie czystych odpadów suchych (papiery i plastiki) do innych pojemników na zewnątrz wiaty. Niestety, te odpady mają duże gabaryty, do tego ludzie często nie zgniatają ich prawidłowo. W związku z tym te odpady szybko nawarstwiają się, po czym przesypują się do sąsiednich kontenerów. Nie ma to żadnego sensu. Co więcej, zdjęcie robiłem w piątek rano (dzień po odbiorze przez śmieciarkę?).
  23. Temat był poruszany na zebraniu wspólnoty bloków 14 - 18 o ile się nie mylę. Ustaliliśmy, że to przejście jest niedorzeczne i tylko prosi się o jakąś tragedię z udziałem dzieci i nieostrożnych kierowców. W związku z tym Pan Rafał zgodził się, aby usunąć chodnik wzdłuż tego śmietnika aż do przejścia. Chodnik zostałby przeniesiony na drugą stronę drogi, a zieleń z tamtej strony zostałaby przeniesiona na stronę przy śmietnikach. W ten sposób zachowamy proporcję chodnika do zieleni, ale przejście przesunie się o parę metrów od płotu i piesi czekający na przejście będą dobrze widoczni. Powstanie więc prosta trasa wzdłuż bloków 10 i 12 kończąca się przejściem dla pieszych. Dodatkowy plus to to, że nie trzeba będzie chodzić obok śmietników, które w lecie śmierdzą. Mam nadzieję, że nie zamotałem za bardzo tego opisu;) I mam tez nadzieję, że projekt ten nie utknął gdzieś tylko będzie realizowany.
  24. Witam, Mieszkam na Słonecznym od początku, w pierwszym etapie. Mieszka mi się dobrze, bardzo lubię ten rejon. Natomiast od razu uwaga - jeśli nie zamierzacie kupić garażu podziemniego do mieszkania to nawet się nie zastanawiajcie nad kupnem. Z parkowaniem jest hardkor, a liczba dostępnych miejsc się ciągle kurczy (ostatnio np. zamknięto wielki parking przy Telefonice, z którego parę osób korzystało w sytuacjach podbramkowych). Teraz oddają do użytku 2 nowe bloki - mimo że nie widziałem żadnych lokatorów jeszcze, to wszystkie miejsca parkingowe pod tymi blokami są już zajęte, a sytuacja pod blokami wcale się przez to nie rozładowała. Jak dojdą nowi lokatorzy to dopiero będzie kabaret. Pozdr
  25. Mając parking podziemny parkujesz na zewnątrz, a gdy przyjeżdżają goście, wjeżdżasz sobie na swoje miejsce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...