Skocz do zawartości

Mufasa

Members
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Posty dodane przez Mufasa

  1. 2 godziny temu, razu napisał:

    Na codzień nie śmierdzi.
    Są episody smrodu, epizody czyli kilka, kilkanaście dni w roku, kiedy wali niemiłosiernie jakbyśmy mieszkali w kuble na bio odpady lub zamiennie wali jajem ale to chyba już z oczyszczalni a nie z sortowni. 
    Nie jest to problem stricte Złocienia.
    Śmierdzi w wielu miejscach miasta, taki urok Srakowa.

    I bliżej sortowni śmieci tym czuć bardziej.
    Czy sortownie się kiedyś wyniosą? Nie wiadomo, raczej nie w przeciągu kilku lat.

    Nie wiem o której części Złocienia mieszkasz, ale na poziomie Słonecznego Miasteczka problem praktycznie nie istnieje, ale czasami lekko coś zajedzie, dla mnie jest to jednak tak rzadko (nie wiem, 2-3 razy w roku moze?) i tak słabo że dla mnie bez znaczenia. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek "waliło niemiłosiernie jak w kuble" :)

    W blokach Murapolu jest (musi być) gorzej z uwagi na odległość ale na ile ten problem jest tam "istotny" to już nie wiem. 

  2. W dniu 8.04.2021 o 20:18, KonradCNC napisał:

    Nie wiem czy jesteś

    Oczywiście, że nie jestem. Po prostu moim zdaniem jest na tyle ok że nie trzeba tak radykalnych kroków i obawiam się że wyjdziemy na tej zmianie jak Zabłocki na mydle, to wszystko. Forum przegląda mała część mieszkańców, jeszcze mniej coś pisze. Z wieloma argumentami tutaj przytoczonymi tutaj się nie zgadzam a te mówiące że zarządca się nie stara bo w trawie leżą kupy, i generalnie my możemy robić przysłowiowy chlew a osiedle ma błyszczeć bo zarządca, uważam że zwyczajnie niedorzeczne. Osobiście mam podejście do życia, że wymagać należy przede wszystkim od siebie. (swoją drogą, ja czasami widziałem jak Pani która zamiata moją klatkę "ogarniała" syf wokół śmietnika, i chwała jej za to. To że za chwilę było to samo bo Jan Kowalski nie trafił workiem do kubła i nie dał rady się pochylić i podnieść, to inna sprawa).

    Chciałem pokazać, że nie jest tak że wszyscy są totalnie niezadowoleni. Być może jest więcej osób takich jak ja które z różnych powodów się nie wypowiadają, chciałem przez to uwidocznić swój głos.

    Tak czy inaczej, jak rozumiem tego typu decyzje muszą zostać podjęte drogą jakiegoś formalnego głosowanie, więc ja zagłosuję na nie, ale kijem Wisły nie cofnę.

  3. No, chyba jestem :D

    Bronię, bo jak już pisałem w poprzednich postach, uważam że każdy inny obieca Ci gruszki na wierzbie a moim zdaniem jest ok. Ty uważasz inaczej. Proszę bardzo, działaj.

    Ponadto Nawigator (a konkretnie Pan Rafał, kiedyś) załapał u mnie dużego plusa kiedy podczas zalania bloków (tego pierwszego, w czasach gdy bloki przy Serafie to była dziura na fundamenty) kiedy to był on na miejscu do późna i na miejscu pomagał przy workach itd., podczas gdy 90% mieszkańców robiła zdjęcia, tudzież oglądała ten spektakl z okien. Podobnie, przy ostatniej sytuacji kryzysowej (co ostatnio prawie nas zalało, nie wiem, 2 lata temu?) był na miejscu, w gumiakach na miejscu koordynował wszystko, a większość mieszkańców jak zawsze "nie mogła".

    Na spotkaniu było 10 osób, nie byłem do końca ale nie sądzę żeby po tych 1.5 h ktoś dołączył.

    Zarzucasz mi że bronię, tymczasem bardzo łatwo jest narzekać nie wymagając niczego od siebie, stąd moja postawa. Posty tutaj że jest brudno na osiedlu bo ludzie nie sprzątają po psach i że jest to wina zarządcy najlepiej pokazują jakie jest podejście co niektórych do tematu.

    Pisałem to na początku i powiem to jeszcze raz. Nie uważam żeby zmiana zarządcy była uzasadniona. Decyzja taka nie zależy jednak ani indywidualnie od Ciebie ani ode mnie więc każdy ma swoje zdanie, i na tym zakończmy.

    • Like 1
  4. Myślę że nieco inaczej by się postrzegało kwestie tego co jest / nie jest robione, gdyby tak np. pojawić się na spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej, gdzie jest poruszanych wiele kwestii, jak również można zabrać głos.

    Tyle, że np. na spotkaniu wspólnoty Helios 1 naliczyłem w szczytowym momencie 10 osób, na bodaj 120 mieszkań. Krótko mówiąc - garstka. (Nie wiem rzecz jasna jak jest na innych wspólnotach ale zdziwiłbym się gdyby było inaczej)

    • Like 2
  5. Odległość od przyszłej stacji można sprawdzić na google maps i faktycznie tak palcem po mapie wygląda dość podobna odległość, ale wydaje mi się że chodzenie do Kokotowa to jednak lekki absurd. Musiałbyś przejść trawnikiem w stronę obwodnicy, później pod nią obok Serafy (brak chodnika, błoto a w najlepszym przypadku kurz), następnie taką pół dziką dziurawą drogą a finalnie nie wiem czy da się tam fizycznie dojść (nigdy nie wpadłem na to aby to sprawdzić :)

    Najlepiej podejść na osiedle i się przejść na nową stację (weź pod uwagę że od furtki w płocie osiedla wzdłuż Serafy planowany jest chodnik). Czy daleko? Moim zdaniem nie, ale to jest kwestia dość mocno względna.

    Co do wykończenia, dowiedz się dokładnie u Develii co obecnie oferują. Moim zdaniem było ogólnie ok.

  6. Absolutnie się zgadzam, zrzucanie winy na mieszkańców jest "słabe". Co więcej, jeśli podczas spaceru spotka się znajomego i trafi się pechowa sytuacja, że akurat zachce się na dwójeczkę, uważam że spokojnie można postawić krasnoludka na trawniku i jedyne co należy zrobić to następnego dnia sprawdzić czy ktoś od zarządcy to posprzątał. Niczego więcej nie należy wymagać od mieszkańców, bo w końcu płacą i wymagają.

    Ludzie, litości.

    • Like 2
  7. W dniu 28.02.2021 o 08:38, Mat218 napisał:

    Obecnie wg mnie zakup mieszkania bez miejsca parkingowego to porażka. 

    Nie "obecnie" tylko tak jest cały czas od pierwszych bloków, bo miejsc w stosunku do mieszkań jest mało. Miejsce garażowe należy traktować w tym wypadku jako wydatek równie oczywisty i konieczny jak urządzenie mieszkania.

  8. 4 godziny temu, sledzik1984 napisał:

    Żeby ten wyjazd z osiedla naprawdę coś rozwiązał cała Złocieniowa musiałaby zostać przebudowana a skrzyżowanie z Sucharskiego zastąpione rondem - ale to są pewnie marzenia ściętej głowy.

    Ja natomiast nie rozumiem Twojego ultra pesymizmu. Uważam że największym problemem jest wyjazd z osiedla. Nie trzeba tego co napisałeś, ja widzę bardzo proste rozwiązanie: zrobienie ul Złocieniowej jednokierunkowej, kierunek jazdy w kierunku Sucharskiego, przy czym tylko na odcinku od nowego wiaduktu do, powiedzmy, za mostkiem.

    Nikt niczego nie straci ponieważ do tej pory przejazdy nie było w ogóle. Mieszkańcy Złocieniowej/klienci Fanaberii mają dojazd jak mieli. Cały Złocień zyskuje natomiast dodatkowy wyjazd z osiedla. Będzie się korkować z uwagi na włączenie do Sucharskiego? Trudno, ale to po prostu jedna droga więcej.

    Nie wiem czy są jakieś przeciwskazania "formalne", ale moim zdaniem takie rozwiązanie byłoby idealne do sprawy wyprostowania Złocieniowej, co jak wiadomo prędko się nie wydarzy.

    • Like 3
  9. Nie uważam tego za dobry pomysł, chociażby dlatego że Nawigator bardzo ładnie utrzymuje i dba o zieleń, która jest dużo ładniejsza niż np. ta na Śnieżce. Osobiście nie mam też żadnych zastrzeżeń np. co do czystości na klatce.

    Cena to nie wszystko, uważam że na osiedlu jak i w bloku jest naprawdę ok.

    Poza tym, każdy etap to jest osobna wspólnota. I co będziemy kreskami oddzielać gdzie mają kończyć siać trawę bo inny zarządca? Można wiedzieć w którym etapie zamieszkujesz?

    Mieszkam na osiedlu w pierwszym etapie od 2013 r., nie kombinowałbym bo uważam że nie ma specjalnie na co narzekać a nowa zarządca to obieca gruszki na wierzbie byle tylko "wejść".

×
×
  • Dodaj nową pozycję...