Skocz do zawartości

MarkooMM

Members
  • Zawartość

    33
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutral

O MarkooMM

  • Tytuł
    Advanced Member
  1. Parkowanie na chodnikach

    Sam ruch jednokierunkowy w tamtych rejonach, to dobry pomysł, (abstrahując od tego czy tak czy odwrotnie), puchatki, jak nie są wydzielone od Śnieżki, to powinny być otwarte. Dopuścili tam parkowanie na chodnikach... jutro zobaczę. Wracając do całego meritum, miejsc nam nie brakuje, a że nie ma gdzie zaparkować, to podziękujecie tym, co mają więcej niż jedno na mieszkanie, wiem bywa to wkurwiające, jak mając jeden samochód, wraca się późno i by legalnie zaparkować, to wymagany jest spacer...a tu smog. Niemniej każdy kupując mieszkanie wiedział ile będzie miejsc, więc jak się chce mieć więcej samochodów, to trzeba sobie było wcześniej o to zadbać i nie kupować tutaj mieszkania.... Dorabianie miejsc na siłę (przypominam jest parking przy TF) mija się z celem, bo zawsze będzie mało, przypomnijcie sobie czas, powiedzmy rok po wybudowaniu budynków z garażami, jakoś nie było nadmiaru samochodów. To ile Wam dorobić, by było dobrze? Gdzie jest ta granica? Ja uważam, że już została przekroczona. Ta przestrzeń zielona, która została jest naszą wspólna przestrzenią i nie zgadzam się na dalsze marnowanie przestrzeni dla samochodów. Zauważcie, że zieleni mamy tylko tyle, co nam za nasze pieniądze zafundowała Śnieżka, więcej nie ma, są dzikie chaszcze nie nadające się na spacer z wózkiem itp. (W ścisłym centrum z reguły wystarczy podjechać kawałek KZ, by dostać się do jakiegoś parku, a u nas? Pójście w kierunku braku strefy zamieszkania itp. czyli brak wstępu Policji, może doprowadzić do patologii parkingowej i nie ma złudzeń, że tak nie będzie, bo jakaś wybitna jednostka zawsze się znajdzie, przykłady są na tym forum ( mam na myśli zastawione alejki), a jak nie będzie bata, to i trawniki będą zagrożone (które trzeba będzie rekultywować za nasze wspólne, a nie na koszt tych, co je zniszczyli) Ktoś tu pisał o Straży pożarnej, że niby raz na 100 lat, osobiście widziałem dwa pewne przypadki, ( w jednym musieli manewrować całą długością alejki, a jakże przez buracko zaparkowane samochody - a było ich mniej niż obecnie), trzeci przypadek chyba też był, ale widziałem z oddali i nie potwierdzam. Stu lat tu nie mieszkam.
  2. SMOG na Złocieniu

    Smog Smogiem, ten z kominów domowych... Lecz z okazji chłodniejszych poranków, wszechobecny smród z odpalanych "ropniaków" nie zachęca do oddychania pełną piersią. Raczej jest to walka na dojście do samochodu, na wydechu i szybkie opuszczenie osiedla, co też się przyczynia do smrodzenia, bo mało kto potrafi płynnie jechać, tylko gaz i zaraz hamowanie przed zakrętem (żeby jeszcze trochę pyłu z klocków hamulcowych zostawić). Więc narzekać na innych możemy, ale też na siebie powinniśmy psioczyć. Ps. Jakby co, to ja mam uczulenie na ropę i nigdy nie miałem samochodu na to paliwo
  3. Parkowanie na chodnikach

    Dobra, O ile jakąś formę parkowania na chodnikach bym dopuścił (nie wnikając w perypetie autora wątku) to bezczelność niektórych kierofców jest z lekka biorąc ponad przeciętna. Całkiem niedawno zostało dorobionych kilkadziesiąt dodatkowych miejsc, to niedługo potem, najpierw nieśmiało, a następnie bezczelnie, postępowało dalsze zaborcze parkowanie. W imię prostej zasady, dostał palec, zabrał rękę... (tu mam na myśli alejki, były tu zdjęcia). Niektórzy, jakby dało rady, to z ogródków by sobie parkingi porobili... Pisałem wcześniej, pretensję należy mieć do "mieszkań" z kilkoma samochodami, kupując mieszkanie tu można było przewidzieć ile będzie miejsca, a wszystko ponad miarę, to tak jak bym przyszedł do któregoś z Was i zaproponował przechowanie kanapy w waszym mieszkaniu za darmo, czas od czasu sobie na niej posiadując. O estetyce przestrzeni nie wspomnę, nie jesteśmy osiedlem na Ruczaju, czy też Budimeksowym na pasie startowym, ale czy mamy się równać do gorszych? Zwłaszcza, że Śnieżka nam wybudowała, też za nasze pieniądze parking pod TF. Pomysły niektórych, by zlikwidować strefę, a proszę bardzo, tyle że: Pozastawiamy chodniki, legalnie, czyli zostawimy 1,5m dla pieszych, to w wielu miejscach zablokujemy sobie wyznaczone miejsca. Zastawimy chodniki nie zostawiając miejsca pieszym, a Ci nie będą mogli skorzystać z drogi (bo nie ma strefy i ich tam rozjadą), to tym bardziej będą zgłaszać. Idźmy dalej, brak strefy, to brak pierwszeństwa dla pieszych, większe prędkości (i tak mało kto jeździ tu normalnie), to przydałoby się wyznaczyć PDP, a to 10 metrów bez parkowania. Dalej, większe prędkości, tym bardziej zawalone parkującymi autami skrzyżowania, do oczyszczenia. Tak więc nie wiem, co lepsze To jak już jestem w tej piaskownicy.... Co ten rowerzysta winny, a może on nie ma samochodu, to jego miejsce jest do naszej dyspozycji, plus dla niego. A może ma, ale nie jeździ codzienne, to też plus, bo nie korkuje nam wyjazdów, a może ma samochód i trzyma go w garażu korzystając sporadycznie.. to dwa plusy. Najfajniejsze w tym, jak to wg niektórych, rowerzyści nie przestrzegają przepisów... (nie pamiętam dokładnie liczb), ale z ilości posiadanych PJ przez rowerzystów, wynika jednoznacznie, że to jednak w zdecydowanej większości kierowcy. Czyli jak jakiś kierowca twierdzi, że rowerzyści nie przestrzegają przepisów, to ma na myśli grupę, do której sam należy (z mała różnicą, bodajże w poprzednim roku był jeden wypadek śmiertelny spowodowany przez rowerzystę, a zginął kierowca, a ile kierowcy w roku ludków ubijają?) Osobiście nie zdarzyło mi się zaparkować na chodniku, choć w alejkę na czas za i wyładunku większych zakupów czas od czasu wjeżdżam i nie mam też o to do nikogo pretensji, to chyba normalne... Uf... wystarczy na jakiś czas
  4. POSZUKIWANY KONFIDENT

    To i ja się pobawię w tej piaskownicy.... Cóż żeby nazwać osobę dbająca o jakiś ład i porządek we wspólnej przestrzeni konfidentem... trzeba być chyba z lekka samemu mentalnie z poprzedniej epoki. Dobrze że jeszcze się komuś chce, a jak tu zostało wyliczone nie jednej osobie się chce. Reszta we właściwym temacie.
  5. Budowa ul. Domagały

    Cicho sza, to taki plan, zamontować progów ile się da, wiedząc że będzie dym. To się zdemontuje i będą jak znalazł, na inne drogi, tak poza budżetem... taki rodzaj księgowości A swoją drogą jakbyśmy nie wariowali na drogach to i progów by nie było.
  6. smród na osiedlu

    Witam, Przekazuję informację ze stowarzyszenia Partycypuj: "W poniedziałek listopada o godzinie 13 odbędzie się spotkanie zaproszonych instytucji i firm w sprawie UCIĄŻLIWOŚCI ODOROWYCH czyli smrodu który nas tu „atakuje” jeżeli ktoś merytoryczny chciałby wziąć udział w nim z Osiedla Złocień to trzeba by się kontaktować ze Stowarzyszeniem PARTYCYPUJ e-mail: partycypuj@op.pl - jak najszybciej aby uzgodnić szczegóły. Na spotkaniu będą przedstawiciele Dzielnicy 13, przedstawiciele Władz Miasta Krakowa, Straż Miejska, Wydział Kształtowania Środowiska, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Firmy „Śmieciowe” tj. SITA POLSKA, REMONDIS, MIKI, Władze GARBARNI przy ul. Półłanki, Oczyszczalnia Ścieków Płaszów, Stowarzyszenie mieszkańców ul. LPSKIEJ oraz Stowarzyszenie Partycypuj."
  7. zalane-soneczne-miasteczko-lcc_14645393193_o.jpg

    Patrzę i nie mogę nigdzie znaleźć daty wykonania zdjęć... a by się przydała.
  8. Stan Serafy

    To chyba jakiej przejęzyczenie, trudno by jakakolwiek tama chroniła coś przed, no chyba że przed suszą. A dopływ wody w okolicy Magillo, to pewnie był od lat. Nie widzę logiki w tej wypowiedzi, zawsze złapanie trochę wody powyżej, uchroni to, co poniżej... więc dlaczego tego nie robią??? Ale maksymalne stany wody w okolicach mostku kolejowego i powyżej nie były jakieś duże, woda ledwo wyszła na przejście, kawałek w dół podobnie, powiedziałbym, bez najmniejszego zagrożenia i bez potrzeby uruchamiania zbiornika. Jeśli jednak piszecie, że w okolicy końca zielonego (czy jak je tam zwał) woda się przelewała przez prowizoryczny wał, to moim zdaniem raczej podziękujcie nie kolektorowi koło Magillo (który tam jest od lat), tylko raczej gminie Wieliczce za odwodnienie łąk kokotowskich, pozbawienie możliwości rozlewania się tej rzeczki tam, dodatkowo brak akumulacji wody w tamtych terenach powoduje szybki napływ i dodatkowe spiętrzenie jej u nas. Ja to tak mniej więcej widzę...ale może się mylę... osobiście nie widziałem, może jutro zrobię rekonesans, to zobaczę jak daleko sięgała woda.
  9. Rowerowo

    Łapią nie łapią... oznaczenie raczej jest czytelne i widoczne z każdego możliwego oficjalnie wjazdu. Niemniej zdecydowałem się tamtędy przejechać (bez przygód) spotykając kilka grupek rodziców z dziećmi na rowerach....
  10. Stacja kolejowa Złocień

    Dokładnie jak już tu zostało wyjaśnione, Dodam ze swej strony, że zarówno Telefonika jak i tory kolejowe istniały zanim wróble zaczęły ćwierkać na temat nowej części osiedla. A drzewa jak to drzewa, nie są tak trwałe jak śmierć i podatki, kupując mieszkanie trzeba się liczyć z takim okolicznościami, a te akurat były łatwe do przewidzenia, nawet wiele lat wstecz. Żeby nie było, sam mieszkam w "nowej" (już nie tak nowej) części osiedla, gdyby nie było planów Domagały, S7 i przystanku kolejowego, wątpię byśmy zdecydowali się na kupno mieszkania tutaj. W ramach pocieszenia, pociągi jadące nowym torowiskiem, będą zdecydowanie cichsze niż te same składy po tych aktualnych torach (nawet bez ekranów), o likwidacji przejazdów już tu pisano, czyli mniej trąbienia.
  11. No właśnie, w mojej świadomości, termin był na 2018 i zdziwienie, po co oni się tak spieszą, zdarzało im się w soboty pracować. Piszesz o odwodnieniu...hmm a to do tego potrzebne krawężniki, które są już układane? Ba jest chyba już zagęszczone kruszywo... a to zostawiać na zimę, by potem ponownie poprawiać, bez sensu. Ja to mam taka cichą nadzieję, że Strabag nie ma ochoty grzebać się z tą dróżką i skończy raz dwa, bo ma jeszcze u nas stację wybudować, a o szkieletorze nie wspomnę. Wie ktoś coś więcej w temacie?
  12. Że tak napiszę..... jakoś da się spokojniej wyjeżdżać z bramy, piesi koło pętli śmielej korzystają z PDP i tak jakoś bardziej elegancko się wszystko odbywa.... Nie dało rady tak bez tego progu ?
  13. Wavelo

    - tiaaaa, 3 punkty karne + 100 zł taka przyjemność kosztuje. To jest teren PKP i ten zakaz nie bez powodu tam wisi...ale jak wiemy, rowerzystom wszystko wolno... Tak Nam rowerzystom wolno ponieważ My kierowcy czasami jesteśmy oszołomami bez szacunku dla niechronionych użytkowników drogi. My rowerzyści podejmujemy ryzyko zapłacenia mandatu, zmniejszając ryzyko potrącenia Nas przez kierowców i wdychając mniej spalin z naszych cudownych bolidów.
  14. Parkowanie na chodnikach

    Wiecie co, jakbyśmy te miejsca nie liczyli, to ich się nie doliczymy, ja stoję na stanowisku że miejsc jest wystarczająca ilość, tylko samochodów jest za dużo. Skorą są mieszkania z większą ilością samochodów, to nie ma się co oszukiwać...braknie. Ale ja, mając jeden samochód, nie chcę cierpieć z tego powodu i stoję przy stanowisku, że jak ktoś chce mieć więcej samochodów, to niech je trzyma na parkingu pod TF albo w płatnych garażach, blaszakach gdziekolwiek, ale nie tutaj! O, generalnie się zgadzam... tylko to PO kłuje w oczy... zapraszam jeżeli w swojej przestrzeni znajdziesz miejsce na mój samochód na chodniku, to chętnie przygarnę Twój fotel. Nie widzę problemu. O nie, nie zrozumiałeś mnie, nie mam miejsca w mojej przestrzeni na twój samochód.
  15. Przebudowa ul. Agatowej.

    Szkoda nawet tych krzaków... a poza tym to wcale nie musi być teren miasta. Niemniej dobrze, że tam nie ma tych zatoczek, jest to podrzędna droga dojazdowa do osiedla i nikomu korona z głowy nie spadnie jak chwileczkę poczeka za autobusem, który powinien mieć wszelkie ułatwienia. Powstanie zatoczek spowodowałoby tylko utrudnienia w włączaniu się do ruchu i dodatkowe opóźnienia. Tylko nie piszcie, że autobus wyjeżdżający z zatoki ma pierwszeństwo, bo jakby to sprawnie funkcjonowało, to oznaczałoby że jesteśmy wspaniałymi kierowcami, a tak nie jest...widać to po potrzebie montażu wszędzie progów zwalniających... Co do STOPU, wg wytycznych, niby się ten stop należy (choć można zamanipulować danymi do obliczeń i można by go uniknąć, na dwoje babka wróżyła) Osobiście wolałbym tam ograniczenie do 40 na jednej i drugiej ulicy co pozwoliłoby na zmniejszenie trójkąta widoczności i postawienie zwykłego A-7.
×